sobota, 16 września 2017

Racja stanu. Tom I trylogii "Wielki układ" - Hubert "Hunter" Gruszczyński


„Tak widać wygląda koniec świata. 
Po prostu twój zegar przestaje odmierzać czas.”

Są książki, które swoim blaskiem potrafią już na wstępie oczarować czytelnika. Jest to wartość najcenniejsza, której autorzy pożądają. Chcą ją okiełznać, posiąść i stworzyć coś, co zostanie w pamięci czytelnika na wieczność. Są też takie, które przeglądamy bezmyślnie, wobec których nie potrafimy wykrzesać ikry zainteresowania. Ten czarno — biały schemat pomaga czytelnikowi w odbiorze danej powieści, w ocenie jej zawartości. Rozwiązuję wszelkie rodzące się wątpliwości i pozwala zakwalifikować dzieło do jednej szufladki. Ale co jeśli, książka balansuję gdzieś pomiędzy? Co, jeśli czerpie jednocześnie z czerni i bieli? W jaki sposób ją spamiętać, w jaki ocenić, jak do niej podejść? Wierzę w to, że każdy czytelnik zmierzył się kiedyś z podobnym dylematem. Nie ukrywam, że mnie takie wątpliwości naszły po raz pierwszy, a to za sprawą „Wielkiego układu”, o którym trudno powiedzieć cokolwiek jednoznacznego.


niedziela, 10 września 2017

Wszystko mogę zacząć od nowa - Beata Pawlikowska

 „Bo prawda jest czymś najwspanialszym,  
najbardziej trwałym i szczęśliwym na świecie.”
Beata Pawlikowska
„Wszystko mogę zacząć od nowa”
34 str.

Wszystko mogę zacząć od nowa” jest jedną z dwunastu książek wchodzących w skład cyklu „Kurs pozytywnego myślenia” autorstwa Beaty Pawlikowskiej. Autorka dla każdego miesiąca przygotowała jeden poradnik, a niewątpliwą zaletą tego projektu jest fakt, iż nie trzeba czytać ich według z góry narzuconej kolejności. Czytelnik samodzielnie wybiera, od której części rozpocznie kurs, którego zadaniem jest pomoc we wprowadzeniu drobnych, aczkolwiek istotnych zmian w życiu odbiorcy. Należy pamiętać, aby nie czytać książek w pośpiechu. Należy dawkować informację, poznawać jeden tekst dziennie, każdego poranka, a następnie zapisywać myśli, sentencję, refleksję, które naszły czytelnika podczas poznawania treści i obserwować następujące zmiany w toku myślenia potencjalnego czytelnika.


niedziela, 3 września 2017

"Prawdziwa miłość" Krystyna Mirek


Prawdziwa miłość” jest trzecią, a zarazem ostatnią częścią Sagi rodu Cantendorfów. Książka była dla mnie wyzwaniem z tego powodu, że nie zaznajomiłam się z poprzednimi częściami. Nie zrobiłam tego, gdyż opowieść snuta przez Krystynę Mirek nigdy nie intrygowała mnie na tyle, abym pragnęła jej skosztować. Jednak kiedy nadarzyła się okazja zapoznania się z twórczością autorki, bez wahania podjęłam się tej próby. Głównie ze względu na to, iż jestem otwarta na gatunki, których nie darzę szczególną sympatią. Ponadto po twórczość rodaków sięgam z przyjemnością, więc nie widziałam przeciwwskazań, aby Krystynie Mirek nie dać szansy, na którą każdy autor zasługuję. Nieświadoma tego, co czynie zabrałam się za lekturę powieści i przyznaję — przepadłam.


sobota, 26 sierpnia 2017

"Wszystko będzie najlepiej" Beata Pawlikowska


Wszystko będzie najlepiej” to jedna z dwunastu książek wchodzących w skład cyklu „Kurs pozytywnego myślenia” autorstwa Beaty Pawlikowskiej. Co miesiąc ukazuję się nowa część kursu, a niewątpliwą zaletą jest fakt, iż nie trzeba czytać ich według kolejności. Czytelnik samodzielnie wybiera, od której książki pragnie rozpocząć kurs, którego zadaniem jest wprowadzenie drobnych, aczkolwiek istotnych zmian w życiu odbiorcy. Jedyna obowiązująca reguła, którą narzuca autorka, dotyczy dawkowania wiadomości poprzez poznawanie jednego tekstu dziennie, każdego poranka, przez trzydzieści dni, a następnie zapisywanie swoich myśli i refleksji, które towarzyszyć nam będą przez cały nadchodzący dzień.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Zacisze filmowe: LIFE


Gdybym sama miała wybrać film do obejrzenia,  z pewnością nigdy nie wybrałabym żadnej produkcji z gatunku science fiction. Choć nie obejrzałam zbyt wielu takich filmów mam co do nich pewien dystans, którego trudno jest mi się pozbyć. Nie wybrałam tego filmu, obejrzałam go przypadkowo. Ktoś inny podjął za mnie tę decyzję. Czy była słuszna?

środa, 2 sierpnia 2017

O tym, dlaczego jest zbyt cicho - kilka słów wyjaśnień i podsumowanie lipca.

 
Nie jest mi łatwo znaleźć czas na czytanie i recenzowanie książek, dlatego ograniczyłam się do minimum. Nie chcę kolejnego zastoju, nie chcę znowu odsuwać od siebie tego miejsca, gdyż wiele mnie kosztowało to, aby tu powrócić. Dlatego trzymam się mojej minimalnej wydajności i pomimo tego, że brakuje mi na wszystko ostatnio czasu, staram się wygospodarować tę kilka godzin na odwiedzanie innych blogów, komentowanie postów stworzonych przez kogoś, kto przecież bardzo się starał. Poprzez taki gest chcę wyrazić swój szacunek do Was, chcę pokazać, że jestem waszym stałym czytelnikiem i że zawsze możecie liczyć na mój udział w dyskusji. Niestety wraz ze zbliżaniem się 22 sierpnia, mam coraz mniej na to czasu, gdyż zależy mi na osiągnięciu pewnego celu, od którego będzie zależało moje dalsze życie. Jestem na tym całkowicie skupiona, to mój główny cel, a dążę do niego zawsze po trupach. Stąd moje zaniedbanie Kruczego Gniazda i po części również Was. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, bo pod koniec sierpnia ruszam ze wszystkimi pomysłami, które kłębią się w mojej głowie. Póki co muszę jeszcze poczekać i skupić się na tym, co dla mnie obecnie najważniejsze.

sobota, 29 lipca 2017

"Niezbędnik podróżnika" Beata Pawlikowska

Czytanie książek podróżniczych jest pasjonującym zajęciem, zwłaszcza w wakacje, kiedy to wielu z nas nie może sobie pozwolić na zwiedzanie pięknych, nieodkrytych miejsc. Pozwala to na chwilę oderwać się od codziennych zajęć i tylko choćby w wyobraźni zwiedzać opisywane przez autorów miejsca. Jeżeli zaliczacie się do tego grona, to książka, z którą dzisiaj przychodzę, nie jest dla Was. „Niezbędnik podróżnika”  jest kierowany do tych osób, które mogą sobie pozwolić na od dawna wyczekiwany urlop i najnowsza pozycja Beaty Pawlikowskiej ma im w tym pomóc.


poniedziałek, 24 lipca 2017

"Everest" Odd Harald Hauge


Znacie to uczucie, kiedy już sama okładka zachęca do sięgnięcia po dany tytuł? Powszechnie wiadomo, że nie powinno oceniać się książki po okładce, ale nie ukrywajmy, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a przecież książka nie potrafi mówić, na pierwszy rzut oka, nie wiemy, co w niej jest zawarte, nie zakochamy się w wypowiedzianych przez nią słowach. Dlatego też to okładka jest elementem, który niejednokrotnie decyduje o tym, czy dana pozycja zostanie przez nas przeczytana. Szata graficzna może jednak okazać się jedynie złudzeniem, które oszukuję odbiorcę, zachęca niczym złowieszcza bestia pod przykrywką pięknej otoczki.


czwartek, 20 lipca 2017

(spóźnione) Podsumowanie czerwca [ czerwiec 2017 ]

Po bardzo długim czasie niepisania podsumowań, w końcu doszłam do wniosku, że do tego wrócę. Szczególnie robię to dla siebie, aby wiedzieć,  jak mi to wszystko wychodzi. Przede wszystkim w czerwcu wróciłam do blogowania. W tym roku w maju
minęło pięć lat odkąd, założyłam bloga.


wtorek, 18 lipca 2017

Krucze zdobycze [ stos ]



Książki, które Wam
zaprezentuję w większości, są już zapewne przeczytane,
gdyż ten post będzie zamieszczony z opóźnieniem. Być może któraś z tych pozycji Was zainteresuję. Wszystkie spośród tych książek są egzemplarzami recenzyjnymi zarówno od Wydawnictwa
Novae Res, jak i Edipresse.

niedziela, 16 lipca 2017

"Pędzle w kieliszku" Patryk Beniamin Grabiec

Dzieciństwa nie powinniśmy wspominać źle. Dla wielu z nas był to czas pełen radości życia, gdyż wszystko nas cieszyło, bo było takie pierwsze, takie nowe. Beztroskie lata naszego życia z zasady mijają bardzo szybko, a to, co po nich zostaje towarzyszy nam przez całe dorosłe życie. I byłaby to dobra wiadomość, gdyby każdy z nas posiadał tylko te dobre wspomnienia. Często jest jednak zupełnie inaczej. Wielu z nas wychowało się pod presją rodziców, wielu z nas było molestowanych psychicznie przez ludzi, którzy powinni darzyć nas bezkresną miłością. Życie jest jednak brutalne i to nie prawda, że cierpienie dzielone jest po równo. Są tacy, których dotyczy ono w większym stopniu niż pozostałą część populacji.

środa, 12 lipca 2017

"Siódemka" Erica Spindler

Jeżeli wciąż nie wiecie jaką książkę przeczytać tego lata mam dla Was dobrą wiadomość. Do mnie „Siódemka” trafiła zupełnie przypadkowo, choć nie ukrywam, że od pierwszych zapowiedzi bardzo mnie zaciekawiła swoją fabułą, która dla mnie była czymś nowym, czymś, czego wcześniej nigdy nie miałam okazji poznać. W internecie krążą głównie negatywne opinie na temat „Siódemki” autorstwa Erici Spindler. Dziś rzucę nieco inne, bardziej pozytywne światło na wzbudzającą wiele kontrowersji powieść autorki.

środa, 5 lipca 2017

"Nie powiedziałam nic" Dorota Dyś [recenzja przedpremierowa]

Za oknem ciężkie, ciemne chmury, które zasłaniają całą moją niewielką radość życia, ale pomimo tego piszę w tym momencie, ulotnym momencie recenzję książki, która wdarła się do mojego życia niespodziewanie i wyrządziła wiele szkód, których naprawa potrwa latami. Chociaż wiem, że z biegiem czasu stracę ostatnią nadzieję na to, że kiedykolwiek uda mi się zaleczyć rany w sercu, jakie poprzez swoją książkę wyrządziła mi autorka. Zacznie padać — wiem to. Jak gdyby anioły płakały nad losami bohaterów, z którymi spędziłam
kilkadziesiąt ciężki dla mnie godzin. Godzin pełnych łez, bólu, niezrozumienia.

środa, 28 czerwca 2017

"Kroniki wiecznego królestwa" Artrur Danilczuk [ recenzja przedpremierowa ]

 Niezależnie od tego czy jesteś katolikiem, ateistą czy wyznajesz jakąkolwiek inną religię zapewne znasz historię biblijną opowiadającą wizję stworzenia świata przez Boga. Artur Danilczuk w swojej debiutanckiej książce pt. "Kroniki wiecznego królestwa" porusza tematykę stworzenia świata, lecz przedstawia ją w całkiem innej formie niż kiedykolwiek wcześniej. Pokazuję życie pierwszych ludzi i początkowe funkcjonowanie świata z całkiem innej niż dotąd perspektywy. Stanowiło to odważne posuniecie, jednak wizja świata, którą przedstawił Artur Danilczuk wzbudziła we mnie wiele emocji.

czwartek, 22 czerwca 2017

Hobbit: Niezwykła podróż - reż. Peter Jackson


Swego czasu Hobbit był jednym z najbardziej oczekiwanych filmów nie tylko przez fanów prozy Tolkiena. Jak wielu z Was zapewne wie, Hobbit: Niezwykła podróż jest pierwszą z trzech ekranizacji dzieła, które poprzedza wydarzenia zawarte we Władcach Pierścieni. Pamiętam jak dziś kolejki do kin, niekończące się kolejki. Ludzie mieli tylko jeden cel: ponownie wybrać się w podróż do Śródziemia. Po latach film możemy zobaczyć w telewizji, a że stacja TVN postanowiła wyemitować w pierwszej kolejności ekranizację Hobbita, a następnie Władców Pierścieni postanowiłam nadrobić zaległości i zrecenzować dla Was wszystkie części, choć obejrzałam je już wielokrotnie i znam je niemal na pamięć. 

piątek, 16 czerwca 2017

Bronisław Lemur "Bestia" - recenzja przedpremierowa -

  Bestia najczęściej kojarzy nam się z upiorami z horrorów, czy też z bajek, które rodzicie czytali bądź opowiadali nam kiedy byliśmy jeszcze dziećmi. Wtedy to wiele rzeczy i zjawisk przybierało postać potwora. Gdy dorośliśmy zniknął ślad po dawnych bestiach lecz pojawiły się nowe, jeszcze bardziej straszniejsze i przerażające niż te, których obawialiśmy się w dzieciństwie.

czwartek, 8 czerwca 2017

Myślenie jest erotyczne. Obrazki. - recenzja przedpremierowa

                                                                         
                       PREMIERA: LIPIEC 2017

AUTOR: nieznany 
TYTUŁ:  Obrazki 
ILOŚĆ STRON:  108
GATUNEK: literatura kobieca
CENA: 23 zł

                                                             
Istnieją na świecie takie książki, do których czytelnik musi dorosnąć. Są ona specyficzne, nie dla każdego. Gdyby rok temu zaproponowano mi zrecenzowanie książki, która zawiera w sobie erotyzm z pewnością nie odważyłabym się po nią sięgnąć. Jednak ostatnie 365 dni zmusiły mnie do szybkiego dorośnięcia, co spowodowało, że obecnie nie obawiam się tematów tabu, gdyż żyję w myśl zasady: wszystko co ludzkie nie jest mi obce.

wtorek, 30 maja 2017

Przerywam milczenie.

Sama nie wiem czy ktokolwiek jeszcze mnie pamięta. Pomimo tego, że w maju minął mi piąty rok odkąd posiadam bloga, to muszę przyznać, że były okresy, w których milczałam. Spowodowane było to moim samopoczuciem, moim życiem osobistym, problemami. Nie pisałam zbyt wiele o życiu prywatnym jaki prowadzę pomimo tego że  jest ono bardzo zawiłe i czasami żałuję, że nie podzieliłam się swoimi przeżyciami na blogu. 


Skończyłam liceum, więc najwyższy czas na robienie tego co naprawdę lubię co sprawiało mi kiedyś olbrzymią satysfakcję. Dlatego podjęłam decyzję o powrocie od blogowania, gdyż mam z poprzednich lat pozytywne wspomnienia i wydawać się może, że to jedna z niewielu czynności, które sprawiają mi jeszcze przyjemność. 

Od dziś zaczyna się moje nowe życie. 
Z blogiem i ludźmi, którzy blogosferę tworzą.

Mam dużo obaw co do tego, ponieważ nie wiem na jakich zasadach działa obecnie blogosfera - w końcu blog zawiesiłam na rok, a to dość dużo czasu na bardzo duże zmiany. 

Jeżeli mi się tu nie spodoba, jeżeli się tu nie odnajdę znowu odejdę w zapomnienie, tak jak tylko ja potrafię.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Życie bywa przewrotne - słów kilka o powrocie do blogowania

Decyzja o założeniu nowego bloga przyszła mi na myśl w jednym z najgorszych momentów mojego życia. Gdy okazało się, że nie chce już tak żyć przyszła myśl o przerwaniu milczenia i opowiedzeniu ludziom o swoim smutnym życiu.  Powinnam zrobić to już dawno temu, gdy zaczęły się moje problemy z psychiką. Dziennik Czarnego Kruka dedykuje wszystkim wrażliwcom, którzy błąkają się szukając swojego miejsca w świecie dla nich wrogim. Dla tych, którzy pragną od życia czegoś więcej. Dla tych, dla których życie okazało się nie być łaskawe. 

Dziennik Czarnego Kruka będzie moim ostatnim dziełem na tym świecie. Chcę zostawić coś po sobie, pokazać jaka jestem. Być może mi się to nie uda.. Nie dbam o to.. Bo gdy człowiek znajduje się na samym dnie niewiele rzeczy go obchodzi.

Do Kruczego Gniazda w najbliższym czasie niestety nie powrócę. Byc może po maturze, być może wcale. Nie mam głowy do obowiązków, do starania się. 
Zapraszam na mojego nowego bloga.
Być może znajdziesz miejsce dla mojej zbłąkanej duszy.



czwartek, 5 stycznia 2017

Czarny Kruk i Krucze Gniazdo od dziś na facebooku.




Witajcie!
Długo broniłam się przed zaistnieniem na facebooku, ale ostatnio spędzam na nim dużo czasu  i doszłam do wniosku, że facebook to nie tylko portal pełen egoizmu, głupoty. Stwierdziłam, że można znaleźć tam również wartościowe rzeczy. Chciałabym abyście podali mi w komentarzach swoje strony na facebooku oraz siebie samych, żebym mogła nie tylko polubić waszą stronę, ale być również w znajomości. 

A oto linkowanie do mojego facebooka:

https://www.facebook.com/profile.php?id=100014838097764 - Czarny Kruk - profil prywatny
https://www.facebook.com/Krucze-Gniazdo-1702912006705838/ - Krucze Gniazdo - strona poświęcona blogowi - fan page 

Napiszcie również, jaki Wy macie podejście do portali społecznościowych, gdyż jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.