kilkadziesiąt ciężki dla mnie godzin. Godzin pełnych łez, bólu, niezrozumienia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie powiedziałam nic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie powiedziałam nic. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 lipca 2017
"Nie powiedziałam nic" Dorota Dyś [recenzja przedpremierowa]
Za oknem ciężkie, ciemne chmury, które zasłaniają całą moją niewielką
radość życia, ale pomimo tego piszę w tym momencie, ulotnym momencie
recenzję książki, która wdarła się do mojego życia niespodziewanie i
wyrządziła wiele szkód, których naprawa potrwa latami. Chociaż wiem, że z
biegiem czasu stracę ostatnią nadzieję na to, że kiedykolwiek uda mi
się zaleczyć rany w sercu, jakie poprzez swoją książkę wyrządziła mi
autorka. Zacznie padać — wiem to. Jak gdyby anioły płakały nad losami bohaterów, z którymi spędziłam
Etykiety:
2017,
brak oceny,
dorastanie,
Dorota Dyś,
miłość,
narkotyki,
Nie powiedziałam nic,
Novae Res,
pierwsza miłość,
Powieść obyczajowa,
recenzja przedpremierowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)