Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brak oceny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brak oceny. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 sierpnia 2017
"Wszystko będzie najlepiej" Beata Pawlikowska
„Wszystko będzie najlepiej” to jedna z dwunastu książek wchodzących w skład cyklu „Kurs pozytywnego myślenia” autorstwa Beaty Pawlikowskiej. Co miesiąc ukazuję się nowa część kursu, a niewątpliwą zaletą jest fakt, iż nie trzeba czytać ich według kolejności. Czytelnik samodzielnie wybiera, od której książki pragnie rozpocząć kurs, którego zadaniem jest wprowadzenie drobnych, aczkolwiek istotnych zmian w życiu odbiorcy. Jedyna obowiązująca reguła, którą narzuca autorka, dotyczy dawkowania wiadomości poprzez poznawanie jednego tekstu dziennie, każdego poranka, przez trzydzieści dni, a następnie zapisywanie swoich myśli i refleksji, które towarzyszyć nam będą przez cały nadchodzący dzień.
sobota, 29 lipca 2017
"Niezbędnik podróżnika" Beata Pawlikowska
Czytanie książek podróżniczych jest pasjonującym zajęciem, zwłaszcza w
wakacje, kiedy to wielu z nas nie może sobie pozwolić na zwiedzanie
pięknych, nieodkrytych miejsc. Pozwala to na chwilę oderwać się od
codziennych zajęć i tylko choćby w wyobraźni zwiedzać opisywane przez
autorów miejsca. Jeżeli zaliczacie się do tego grona, to książka, z którą
dzisiaj przychodzę, nie jest dla Was. „Niezbędnik podróżnika” jest
kierowany do tych osób, które mogą sobie pozwolić na od dawna wyczekiwany
urlop i najnowsza pozycja Beaty Pawlikowskiej ma im w tym pomóc.
Etykiety:
2017,
Beata Pawlikowska,
brak oceny,
brak rekomendacji,
Edipresse,
Edipresse Książki,
Niezbędnik podróżnika,
notes,
Poradniki,
turystyka
środa, 5 lipca 2017
"Nie powiedziałam nic" Dorota Dyś [recenzja przedpremierowa]
Za oknem ciężkie, ciemne chmury, które zasłaniają całą moją niewielką
radość życia, ale pomimo tego piszę w tym momencie, ulotnym momencie
recenzję książki, która wdarła się do mojego życia niespodziewanie i
wyrządziła wiele szkód, których naprawa potrwa latami. Chociaż wiem, że z
biegiem czasu stracę ostatnią nadzieję na to, że kiedykolwiek uda mi
się zaleczyć rany w sercu, jakie poprzez swoją książkę wyrządziła mi
autorka. Zacznie padać — wiem to. Jak gdyby anioły płakały nad losami bohaterów, z którymi spędziłam
kilkadziesiąt ciężki dla mnie godzin. Godzin pełnych łez, bólu, niezrozumienia.
Etykiety:
2017,
brak oceny,
dorastanie,
Dorota Dyś,
miłość,
narkotyki,
Nie powiedziałam nic,
Novae Res,
pierwsza miłość,
Powieść obyczajowa,
recenzja przedpremierowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)