czwartek, 23 maja 2013

Recenzja, która wywołała burzliwą rozmowe na fb.

AUTOR:  Karol Ketzer
TYTUŁ: Czereśnie prosto z drzewa
WYDAWNICTWO: Novae Res
GATUNEK: Literatura piękna
DATA WYDANIA: 2013
ILOŚC STRON: 208
CENA: 23,00 zł (kup teraz)


Zbiory opowiadań są gwarancją krótkiej, ciekawej przygody na jeden wieczór. Wiadomo jedne z nich są lepsze, a niektóre gorsze. Żeby powstało dobre opowiadanie autor musi układać krótkie, ale godne zapamiętania historie zwykłych ludzi. Jak było tym razem?



W tym zbiorze opowiadań znajdziemy 10 z pozoru prostych historii opowiadających losy różnych ludzi. Autor swoim nietypowym sposobem pisania chce sprawić aby ludzie go zapamiętali, no właśnie, ale czy w praktyce to mu się udaje? Używa wulgarnych słów, często też jest ordynarny. W każdą postać wkłada te cechy. Także np. mężczyźni myślą tylko o jednym, a każdą napotkaną kobietę traktuje przedmiotowo i tak jest w większości przypadkach, a nawet śmiem twierdzić, ze we wszystkich. Opowiadania są dość niezrozumiałe. Autor robi z nich zagadki dla czytelnika i nie wyjaśnia o czym tak dokładnie one są. Często zadawałam sobie pytanie pod koniec danego opowiadania: Co autor miał na myśli?

Opowiadania nie wywarły na mnie żadnego pozytywnego wrażenia i gdybym ich nie przeczytała nic bym nie straciła. Wulgaryzmy używanie przez autorów lubię, ale nie takie jakie ośmielił się używać Karol Ketzer. Były one bardzo niesmaczne i mnie jako kobietę równie bardzo to uraziło. Co możecie spotkać w opowiadaniach? Przede wszystkim: sex, sex, sex i jeszcze raz sex. Oprócz tego kasa i morderstwa i właśnie w tym schemacie autor się zamyka.



Opowiadania nie są najgorsze, da się je czytać, ale tak jak pisałam nie zapamiętamy ich na długo. Autor zrobił ze swojej książki jedną, wielką kontrowersje tak jakby chciał, aby przez to ludzie o nim usłyszeli i oczywiście osiągnie swój cel, bo ludzie podzielą się na fanów tej książki i jej antyfanów, mnie akurat ta książka jest obojętna, wiec do żadnej grupy siebie nie zaliczę. Polecam tym co to lubią przekleństwa i seksualne sceny. Nie polecam czytelnika o większych wymaganiach.

OCENA: 4/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Novae Res

Recenzje znajdziecie równiez na:

22 komentarze:

  1. tak to bywa, kiedy ktoś samym tematem chce zwrócić na siebie uwagę. motyw seksu, dragów i pieniędzy, wbrew pozorom, jest bardzo trudny do przedstawienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie widzę w Twojej recenzji nic niestosownego. Po prostu wyraziłaś swoje zdanie, więc nie wiem dlaczego autor tej książki zrobił z tego taką aferę.

    OdpowiedzUsuń
  3. jest to recenzja subiektywna, ale wg mnie obiektywna w ogóle nie istnieje, gdyż człowiekiem zawsze coś kieruje

    zapraszam do mnie na konkurs
    http://mieedzykartkami.blogspot.com/2013/05/konkurs.html
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się książka ogółem średnio podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. coś nie dla mnie;)

    Zapraszam na rozdanie które organizuję wraz z firmą Oasap.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała dyskusja na temat tej recenzji to dla mnie jakiś absurd. Masz prawo do wyrażania swojej opinii, a autor powinien nabrać trochę więcej dystansu do recenzji. A już z pewnością nie powinien Cię obrażać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyraziłaś swoje zdanie. Mi recenzja bardzo się spodbała. Nie czytałam komentarzy na facebooku jednak nie długo na nie zerknę. Zgadzam się z moimi przedmówcami, cała dyskusja to jakiś absurd. Trzymaj się i rób dalej to co lubisz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam,ale to chyba ksiązka nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Abstrahując od całej afery - przeczytałam jedno opowiadanie autora "Długo oczekiwana rewolucja w kinie porno" (dostępne w sieci) i jakoś do mnie nie przemówiło. Za dużo wulgarności, za mało sensu. Ale oceniać nie będę, bo może wg autora ja też nie jestem odpowiednim czytelnikiem, choć mam znacznie więcej lat niż Ty ;) I cieszę się, że jednak zdecydowałaś się opublikować recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o to mi chodizło, ze za dużo wulgarności, a za mało sensu. Ta wulgarność momanetami stawała się nudna.

      Usuń
  10. Ja również nie sięgnę po ten tom. Nie dość, że nie lubię opowiadań, to również tematyka mi nie opowiada. Na temat zachowania autora szkoda słów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tego co czytam recenzje sądzę że to nie książka dla mnie :(
    zapraszam do mnie na konkurs : http://onceethought.blogspot.com/2013/05/konkurs.html można też dodawać do obserwowanych będzie mi ogromnie miło! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie książki jak ta trzeba lubić
    Dla mnie ta książka nie jest ale kto wie może kiedyś się skusze żeby nie zamykać się w kręgu tylko niektórych autorów i żeby poznać innych lecz na dzień dzisiejszy nie jest to utwór dla mnie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://zjednoczona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kontrowersję też trzeba umieć sprzedać...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba sie nie skusze :) rzeczywiscie moze tylko kontrowersje chcial wzbudzic ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że mężczyznom by się spodobała, skoro nastawiona jest na sex

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie sięgnę po tą książkę, nie mój typ. : ]

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze zrobiłam, że po nią nie sięgnęłam, ponieważ miałam taki zamiar. Szkoda, że tak słabo wypadła ;/ Spodziewałam się czegoś lepszego... i jeszcze ten wszechobecny sex. W telewizji, w internecie i książkach. W tych czasach wszędzie się znajdzie jakiś podtekst sexualny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno jej nie przeczytam. Niezbyt zachęcająca pozycja dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Karol Ketzer trafił już na moją czarną listę autorów, których książek nie przeczytam nawet, gdyby tylko one ostały się na świecie. Sama chyba dobrze wiesz czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to ujęłaś, mam takie samo zdanie.

      Usuń

Witaj w Kruczym Gnieździe!

The moon is my sun,
the night is my day.
Blood is my life,
and you are my prey.