piątek, 26 kwietnia 2013

Harry Potter jako książka zakazana przez Kościół.

Witajcie!
Dzisiejszą inspiracją do napisania tego posta jest Mirandad, która pod postem Książkowe pojedynki poruszyła bardzo ciekawy temat, o którym musiałam koniecznie napisać. Jako ogromna fanka Harrego Pottera byłam zdziwona tym faktem, bo wczesniej o tym nie

wiedziałam. Konkretnie chodzi tu o to, że HARRY POTTER ZOSTAŁ UZNANY JAKO KSIAŻKA ZAKAZANA PRZEZ KOŚCIÓŁ.

Jako wprowadzeniem do tej notki niech bedzie dla was komentarz, pod jedym z postów na moim blogu napisany przez Mirandad:

'HARRY! Harry ponad wszystko.
Każda książka z HP którą posiadam była czytana tyle razy że okładki wyglądają dość mizernie. Harry uczy tego jakie wartości w życiu są najważniejsze, przyjaźń, rodzina, poświęcenie dla dobra innych, pokazuje, że ludzie potrafią się zjednoczyć w walce ze złem. Pokazała że współpraca jest podstawą, bo jeśli zjednoczymy się i będziemy razem działać to jesteśmy w stanie pokonać największe zło. HP to seria nad która wylałam hektolitry łez i śmiałam się do bólu brzucha. I to nie ustaje, dzieje się tak za każdym razem jak już po raz kolejny siadam do lektury. A tak poza tymi wartościami życiowymi. Zaczynam czytać i przenoszę się razem z Harrym do świata magii, tam mogę odpocząć od codziennych problemów, natłoku zajęć, przenieść się do świata moich marzeń. I to sprawia że mój świat staje się o wiele lepszy, tak bardzo że z uśmiechem wyruszam naprzeciw życiu :)

Z całym szacunkiem do Kościoła, sama jestem osobą wierzącą i chciałabym jeszcze coś dodać na ten temat. Nie rozumiem dlaczego kościół krytykuje tą książkę, moje zdanie na ten temat jest takie... Kościół uważa, że HP to dzieło szatana, nie można tego czytać bo magia i sretetete. A ciekawa jestem ile osób które jadą na HP naprawdę go przeczytały. Opierają się tylko i wyłącznie na opinii publicznej nie zagłębiając się w samą lekturę, jestem pewna że gdyby przeczytali większość z nich zmieniła by zdanie na ten temat. Dobra, ok. Jeżeli ktoś traktuje HP jako obiekt kultu to ok, można się z Kościołem zgodzić że jest coś nie tenteges. Ale jeżeli ja umiem odróżnić świat rzeczywisty od świata magii który (niestety :`( ) jest fikcją, nie traktuje go jako obiekt kultu a do książek i obrazka Harrego Pottera nie modlę się 10 razy dziennie, a znak chociażby insygniów śmierci traktuję nie jako symbol który czczę ale jako symbol przynależności do grupy potteromaniaków, a samą serię HP uważam za część mojego dzieciństwa (dzięki niemu było barwne i zaczęłam pałać miłością do książek) to uważam że nie ma nic takiego co mogłoby zaszkodzić mojej wierze.
Z całym szacunkiem do fanów Zmierzchu ale tam tez jest fikcja, wampiry a Kościół tego nie zakazuje. Więc gdzie tu logika?
A teraz hejtujcie, za długość treści, błędy językowe i jej zawartość.'



Jestem oburzona postawą Kościoła, choć jak wiekszość z Was jestem osobom wierzącą i w pełni zgadzam sie z tym co napisała ta blogerka.  Kiedy przeczytałam ten komentarz od razu musiałam zareagować i stąd ten post. Poszperałam na internecie na ten temat i oto jakie 
znalazłam informacje:
Według kościoła czytanie książek o magi to grzech. Zdaniem uczonych jest to dzieło szatana... bardzo mnie to dziwi, przecież wszelkiego radzaju fantastyka ma służyć czytelnikom jako jedna z ciekawszych rozrywek. Chyba, ze wolą aby młodzież oglądała pornole czy też paliła, ćpała i robiła różne rzeczy dla zabicia czasu. Nie ukrywam, że czytanie to jedno z moich ulubionych zajec, a gdyby zakazano mi czytac co niektóre książki w tym Harrego Pottera to chyba zaczełabym robić to, co moi rówieśnicy. 
Pewna kobieta będąc w Częstochowie na pielgrzymce chciała się wyspowiadać. W tym celu ksiądz dał jej  krótką książeczkę ks. Wlodzimierza Cyrana "Modlitwa Wstawiennicza", na końcu której zamieszczony jest zestaw pytań, które trzeba sobie zadać przed przystąpieniem do takiej modlitwy. Jedno z nich dotyczylo wlaśnie Harrego Pottera ("Czy czytales książki o magii wtajemniczającej w czary i magię (np. Harry Potter)?"), co sugeruje, że czytanie tych książek jest zle. 
Stanisław Krajski napisał książke, w której potępia świat wykreowany przez autorke Harrego Pottera, mysle, ze niektóre osoby już przesadzają i dzięki tekim sensacją mają szanse zarobić pieniadze, poprzez publikowanie tego typu książek.
Nie istnieje żadne oficjalne stanowisko Wartykanu, ale kwestia kościelnej oceny Harry'ego Pottera pojawiła się na jednej z konferencji prasowych w Watykanie przy okazji publikacji dokumentu na temat New Age. Ojciec Peter Fleetwood, który uczestniczył w pracach nad tym dokumentem (w którym New Age uznano za zjawisko antychrześcijańskie), powiedział dziennikarzom odnośnie książek o Harrym Potterze: "Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas dorastał bez wyimaginowanego świata wróżek, czarowników, aniołów i wiedźm. Nie są one czymś złym i nie są sztandarem ideologii antychrześcijańskiej. Pomagają dzieciom zrozumieć różnicę między dobrem a złem".

Nie tylko seria o Harrym Potterze zyskała negatywne odczucia kościoła katolickiego. Od wieki wieków, aresztowane są książki. Zabrania się ich czytania, ba! nawet posiadania i dotykania. Zakazanymi książkami były także min: k Mein Kampf Hitlera, Manifest Komunistyczny czy Biblia, ale także... (co mnie bardzo zdziwiło) Czerwony kapturek czy Charlie i fabryka czekolady... 
'Książki zakazano w szkołach w Kalifornii z powodu... butelki wina znajdującej się w koszyku, który Czerwony Kapturek niósł dla babci.'

Moje zdanie w tej kwesti jest takie: skoro czytelnik chce daną ksiażke przeczytac, to niech ją czyta! Ludzie, przecież to też składa się na wolność osobistom! Chetnie poznam wasze zdanie na tem temat! Wgl czy wiedzieliście, że Harry Potter został nieprzychylnie przyjety przez Kościół? 


31 komentarzy:

  1. Jeśli trzeba byłoby zniszczyć i zakazać wszystkich książek o magii albo w których są nieodpowiednie treści, to przecież zostałaby tylko garstka książek. Sama jestem osobą wierzącą i umiem odróżnić świat fikcji od rzeczywistości. A tak w ogóle to w czym szkodzi nam Harry Potter? Czy daje zły przykład albo zachęca do 'zła'? Raczej nie. Chociaż może ktoś tak ją odbiera.
    Z drugiej strony razem z siostrą uczęszczałyśmy w dzieciństwie na "Dzieci Maryi" gdzie zajęcia prowadziła siostra. Bardzo miła, wszyscy ją lubili, szanowali i atmosfera była bardzo przyjemna. Wtedy oglądałam jak leci wszystkie części filmów o Harrym. Siostra mówiła nam też, że to nie jest odpowiedni film. Niestety zapomniałam dlaczego. Ale przyznała, że jeśli mamy swój rozumek (;D) to nic nam się nie stanie od obejrzenia. I co? Obejrzałam cały cykl i nic mi nie jest. Dalej jestem katolikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak Ty obejrzałam cały cykl, przeczytałam wszystkie ksiazki z serii i nie mialo to wplywu na moją wiare. Byc moze Harry Potter nie byl święty, bo np.łamał zasady Hogwartu, no, ale przecież w dobrej wierze.!

      Usuń
    2. Tu nie chodzi o to czy Harry był święty czy nie, a bardziej o to, że Harry Potter odwołuje się do magii i ciemności, pojawiają się zaklęcia stosowane w czarnej magii i cytaty z "biblii szatana"... Radzę się zastanowić, bo szatan nie działa, nie ujawnia się tak od razu. Dopiero po wielu latach może coś z tego wyjść ( może nam się nie układać w pracy, życiu, rodzinie ) i nie mówię teraz, że każdy kto przeczyta tą książkę jest opętany, ale może byc po prostu bardziej podatny na działanie złych duchów. A nawet gdyby ktoś został opętany, to diabeł i tak ujawnia się dopiero ( w większości przypadków po wielu latach), kiedy jest zagrożony.

      Usuń
    3. Ja powiem tak. Ludzie jak czegoś nie rozumieją zawsze tłumaczą diabłem lub Bogiem. Ludzie od zawsze bali się śmierci, więc co za tym idzie? Wymyślali drugie życie. Powiem krótko, jaki był początek taki będzie koniec. Była ciemność, nastąpi ciemność. Zaczął się film i zakończy się w mig. Powstała Ziemia, upadnie Ziemia - i nic to nie powstrzyma. Zawsze jest początek i koniec. Nic nie trwa wiecznie. A nie na pewno nie duchy, demony i inne bzdury - wymysł ludzki do straszenia i manipulowania naiwnych ludzi, znany już w dawnych czasach. Gdyby istniał Bóg, nie pozwolił by na zło i na tak liczne wiary.

      Usuń
  2. glupota poprostu,jak ta ksiazka moze byc dzielem szatana? Poprostu smiac mi sie chce...

    OdpowiedzUsuń
  3. O tym, ze HP jest zakazany, czy nie akceptowany przez kosiol - wiedzialam. Nie raz, nie dwa, ba!, nawet 100 razy ksiadz na religii wspominal nam o tym, ze nie powinnismy tego czytac. Jako iz z natury jestem ciekawska to od razu spytalam: dlaczego? Odpowiedz dostalam jednoznaczna i troche hm... dziwna? Mianowicie ksiadz spytal mnie, kto w tej ksiazce jest po stronie zla, ja bez dluzszego zastanawiania sie wypalilam: "Harry Potter", w odpowiedzi dostalam, to, ze chodz Harry walczyl z Voldemortem, pomagal slabszym i chcial dobrze, to oszukiwal nauczycieli, chodzil w nocy po zamku i... uzywal magii poza szkola (nie wspominajac juz o tym, ze w tej ksiazce ta magia istnieje). Na prawde sie zdziwilam, bo zdaniem ksiedza HP namawia nas do zla. Moze i prawda, ale!, wiekszosc osob np. z mojej klasy, nigdy nie dotknelo tej ksiazki (i zapewne nigdy nie dotknie), a oszukuje nauczycieli, lamie prawo, pije, pali i Bog wie co robi. No i? Ja serie przeczytalam (nie raz!), nie uwazam znaczka Insygni za jakis szczegolny znak (po prostu, jak wspomniala kolezanka, pokazuje swoja przynaleznosc do potteromaniakow), a modle sie do krzyza :) I rowniez filmy obejrzalam tysiace razy, a jestem o wiele lepsza uczennica (pod wzgledem zachowania i ocen) od tych co nie czytali HP. Jestem wierzac, nie wstydzie sie Boga i Jezusa, i nie tlumacze sobie wszystkiego "Bo Harry tak robil...".
    Pozdrawiam i bardzo fajny temat do dluzszej konwersacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest po stronie DOBRA*
      Przpraszam za blad, ale jak sie mysli jedno, pisze drugie to hm... takie "cuda" pozniej wychodza. Jeszcze raz przepraszam :)

      Usuń
    2. U nas jakoś katecheci o tym nie mówili, być może to i dobrze, bo z pewnością pokłóciła bym się z tą osobom. Co do pewnej kwesti masz racje: że niektórzy nie czytali tej książki, a piją, palą itp, myśle, ze to własnie dzięki seri o Harrym Potterze nie kręci nas taki sposób spędzania czasu. Gdy byłam młodsza to co rusz myślałam sobie: co by na moim miejscu zrobił Harry Potter. To nie jest tak, że Harry jest zły, ma swoje wady jak zresztą każdy i to min. czyni go tak autentyczną postacią. Co do tej Insygni Śmierci to być moze o to kościół mógł się czepiać, ale pamięntajmy, że kościoł to zbiorowisko duchownych nie do końca patrzących obiektywnie, a przecież my modlimy się do Boga, a nie do nich, wiec o co im chodzi?

      Usuń
  4. Słyszałam o tym, ale słyszałam też wypowiedź jednego księdza, że "Harry Potter" to taka metamorfoza walki z Szatanem, przeciwstawiania się złu. Jestem katoliczką, ale niektóre pomysły Kościoła, a mówię teraz głównie o HP, uważam za śmieszne. I jeszcze za Czerwonego Kapturka się wzięli? No serio?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, ze zdania kościoła są podzielone i ciesze się, że niektórzy duchowni rozumieją o czym jest Harry Potter.
      Kapturka zakazali, bo w koszyczku gdy szedł do babci miał wino:)
      masz link do fotki tej okładki: http://zakazaneksięgi.com.pl/files/2012/10/czerwony_kapturek_praca_zbiorowa_magda_umer.jpg

      Usuń
  5. slyszalam o tym jak harry byl na topie
    ale wlasciwie nie rozumiem o co to cale zamieszanie

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy przypadkiem Jan Paweł II nie zachwycał się Harrym Potterem?
    Z tego co pamiętam, wypowiadał się o całej serii pochlebnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywa, że Jan Paweł II jest dla mnie autorytetem i cieszy mnie to, że tak pochlebnie sie o tej ksiazce wypowiedział.

      Usuń
  7. żeby za czerwonego kapturka się brać czy Charlie i fabryka czekolady, to troche przesada. te wszystkie książki to część naszego dzieciństwa a jak na razie, moja wiara na tym nie ucierpiała -.-

    OdpowiedzUsuń
  8. wiedziałam o tym, bo mój wujek który jest dorosłym ministrantem w Kościele mówi mi to przy każdej okazji, tylko że on żartuje :P
    w pełni zgadzam się ze słowami Mirandad i jestem pod wrażeniem wypowiedzi Petera Fleetwood'a. ogólnie uważam, że Bóg chce po prostu żebyśmy byli szczęśliwi (a ktoś kto bardzo grzeszy nigdy nie będzie w pełni szczęśliwy), więc cieszy się, iż coś tak pięknego jak czytanie książki - i to tak wartościowej moralnie - sprawia, że czujemy się ukontentowani. ja właściwie to codziennie przy modlitwie dziękuję Bogu za tyle cudownych książek ile jest na świecie.. i może Kościół uważa, że Harry jest zły, ale po prostu nie wierzę to, że Bóg też tak sądzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu jest trafne stwierdzenie, tez tak uważanm, ze to tylko wymysł duchownych, bo trzeba pamientac, że kościoł to nie sam Bóg, ale też: ksiądź, zakonnica, misjonarz, papiez itp, a kto zna opinie Boga?

      Usuń
  9. Ja również słyszałam o tym sporo. Moje koleżanki robiły kiedyś referat na ten temat na religię. Jak dla mnie temat jest interesujący i to nie tylko dlatego, że lubię bardzo Harrego Pottera, ale interesują mnie tez argumenty Kościoła na ten temat. Myślę, że jeżeli ktoś umie odróżnić fikcję od rzeczywistości i nie bierze wszystkiego co przeczyta na serio, to nie powinno być problemu. Już nawet rozmawiałam z wieloma osobami na ten temat, głównie ze starszymi osobami z mojej rodziny, po tym jak w kościele na kazaniu proboszcz poruszył tą sprawę. Uważam, że już trochę przesadzają, a magia w HP była tak jakby tłem do tego co najważniejsze w tej serii. Bo tak naprawdę nie chodzi tylko o tę 'magię', ale też o to o czym pisała blogerka w twoim poście.
    No dobra rozpisałam się :) Widzę, że zmieniłaś wygląd bloga. Bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ksiądź nigdy na kazaniu nie wygłosiła takiego kazania, a gdyby to zrobił to bym z kościoła wyszła- no dobra może przesadzam, ale na pewno byłabym zdenerwowana.

      Usuń
  10. Co ludzie chyba oszaleli. Pierwszy raz o tym słyszę, naprawdę. Co z tego, że nie czytałam jeszcze żadnej części tej serii (tak, wiem - dziwna jestem), ale bez przesady.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że o tym słyszałam. I to nie tyczy się tylko magii i Harrego Pottera. Również wampiry są uważane za symbol diabła (nawet te dobre, ze Zmierzchu). Dla nich nie istnieje nic takiego jak zła i dobra magia - bo to wciąż magia. Oglądałam jakiś filmik na YT i jakaś pisarka stwierdziła, że to nie dlatego, że to jest kwestia magii i baśni, ale tego, że człowiek tej magii używa. Kiedy są jakieś wróżki jak w baśniach to niby okej, ale jak już Harry z różdżką to źle. Ta pani również uważa, że Stephanie Meyer jest satanistką, bo należy do kościoła Mormonów, co jest cholera śmieszne dla mnie. To tak jakby mówić, że każda wiara i każdy odłam religii po za katolicyzmem to satanizm. Możesz zresztą wpisać w YT "Harry, Wampiry i Moc".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wpisze tą fraze w You Tube :) dzięki za namiar.

      Usuń
  12. albo szukają nowych tematów do kontrowersji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja rozumiem, że nie które książki mogą zawierać treści dla Kościoła uznane ze nie przyzwoite (chodzi mi tu o te wszystkie ostatnio modne erotyki, choć sama nie potępiam ich czytania), ale to już czysta przesada. W takim razie Tolkien lub Ćwiek też powinni być zakazani.? Albo Piotruś Pan przecież tam jest Dzwoneczek i magia. Wiele nawet renesansowych utworów odwołuje się do czarownic i magii np. "Makbet" Szekspira. Ostatni cytat powalił mnie do reszty "Czerwony Kapturek" uczy wielu rzeczy tego, że nie wolno rozmawiać z obcymi, pomocy starszym lub grzecznego zachowania.Założę się, że wiele dzieci nawet nie pamiętam o tym, że tam autor wymienił wino w butelce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej, nie sądziłam że mój arcy długi komentarz może stać się inspiracją do napisania posta. Ale dobrze, więcej osób o tym usłyszy, bo coś takiego nie może pozostać w cieniu...
    Pozdrawiam wszystkich, nadal czytajcie Harrego i miejcie swoje zdanie na ten temat ;) Trzymajcie się cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytajcie sobie wywiad: http://www.niedziela.pl/artykul/6008/nd/magia-satanizm-i-harry-potter

    OdpowiedzUsuń
  16. Meh. Musiałem przekopać się przez to wszystko, by sprawdzić, czy jest jakaś wypowiedź obejmująca całe zagadnienie.

    Otóż. Zacznijmy od sprostowania paru spraw:
    1. Kościół nie uważa Harrego Pottera za książkę satanistyczną. Po prostu potępia ją za niewłaściwe przeznaczenie. O tym później.
    2. Z tego co wyczytałem to Kalifornia zabroniła czytać "czerwonego kapturka"
    3. Ilu z Was sprawdziło, czy duchowny/osoba, z którą rozmawialiście była obeznana z tematem?

    Po tych trzech punktach możemy zacząć. Oto początek sprawy: Harry Potter nigdy nie był posądzony przez Kościół za związek z szatanem. To, że paru duchownych tak mówi, nie oznacza, że cała wspólnota się za tym opowiada. To jest tak jak z innymi sprawami typowo stereotypowymi, np. pedofilia. Przykład brutalny, lecz oddaje wszystko w paru słowach.

    Zapytacie zatem, o co chodzi z całą nagonką na Harrego? Zaczyna się to od rodzaju lektury. Jest to typowa baśń, czyli gatunek epicki opowiadający o rzeczach fantastycznych lub magicznych, który zawiera jakieś przesłanie moralne (odsyłam do definicji). Tutaj znajdujemy typową walkę między dobrem a złem. Uwzględniając to, że lektura taka jest skierowana głównie do młodszych czytelników, gdyż to właśnie im ma przedstawić ukryte w sobie prawdy życiowe.

    Skoro już to wiemy, mogę przejść do sedna. Harry jest bohaterem kontrowersyjnym. Jak parę osób wspomniało, nie zawsze podąża wyłącznie dobrą ścieżką. Mamy momenty, gdy chłopak ucieka z lekcji, bądź używa zakazanej magii (uznawanej za złą). Tutaj pojawia się dylemat, który Kościół słusznie zauważył. Czy uczenie dziecka (przypomnę, że baśń skierowana jest do młodej publiki), że niektóre występki w idei lepszego celu jest słuszne? Nie kłóci się to z doktryną Kościoła?

    Zostawiam Was z tymi pytaniami. Przemyślcie sobie temat i korzystajcie z moich wskazówek. Nie opowiem się za żadną ze stron, gdyż moim celem nie jest ujawnienie własnych poglądów, a jedynie przywrócenie równowagi w temacie dotyczącym pośrednio Kościoła, lecz co dziwne, jego stanowisko pominięto.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem osoba wierzaca ale nie zadzam się z Kościołem albo wierze ale nie chodze - to są kpiny i parodie wiary osoby to piszące nie mają zielonego pojęcia czym jest Kościół o powielają tylko lewacką maniupulacje jakie się poddali. Smutne

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też jestem wierząca, ale to głupie że kościół uważa Harry'ego Pottera za dzieło szatana itd. Tak samo mogą się przyczepić do wielu innych książek, bo nie ukrywam że przeczytałam więcej książek niż niejeden człowiek przez całe swoje życie. Np podobna do hp jest książka Matt Hidalf ale do niej nikt nic nie ma. A czerwony kapturek? to już chyba NAJWIĘKSZA przesada, bo wino w koszyku to nie koniec świata.

    OdpowiedzUsuń

Witaj w Kruczym Gnieździe!

The moon is my sun,
the night is my day.
Blood is my life,
and you are my prey.