czwartek, 8 czerwca 2017

Myślenie jest erotyczne. Obrazki. - recenzja przedpremierowa

                                                                         
                       PREMIERA: LIPIEC 2017

AUTOR: nieznany 
TYTUŁ:  Obrazki 
ILOŚĆ STRON:  108
GATUNEK: literatura kobieca
CENA: 23 zł

                                                             
Istnieją na świecie takie książki, do których czytelnik musi dorosnąć. Są ona specyficzne, nie dla każdego. Gdyby rok temu zaproponowano mi zrecenzowanie książki, która zawiera w sobie erotyzm z pewnością nie odważyłabym się po nią sięgnąć. Jednak ostatnie 365 dni zmusiły mnie do szybkiego dorośnięcia, co spowodowało, że obecnie nie obawiam się tematów tabu, gdyż żyję w myśl zasady: wszystko co ludzkie nie jest mi obce.

wtorek, 30 maja 2017

Przerywam milczenie.

Sama nie wiem czy ktokolwiek jeszcze mnie pamięta. Pomimo tego, że w maju minął mi piąty rok odkąd posiadam bloga, to muszę przyznać, że były okresy, w których milczałam. Spowodowane było to moim samopoczuciem, moim życiem osobistym, problemami. Nie pisałam zbyt wiele o życiu prywatnym jaki prowadzę pomimo tego że  jest ono bardzo zawiłe i czasami żałuję, że nie podzieliłam się swoimi przeżyciami na blogu. 


Skończyłam liceum, więc najwyższy czas na robienie tego co naprawdę lubię co sprawiało mi kiedyś olbrzymią satysfakcję. Dlatego podjęłam decyzję o powrocie od blogowania, gdyż mam z poprzednich lat pozytywne wspomnienia i wydawać się może, że to jedna z niewielu czynności, które sprawiają mi jeszcze przyjemność. 

Od dziś zaczyna się moje nowe życie. 
Z blogiem i ludźmi, którzy blogosferę tworzą.

Mam dużo obaw co do tego, ponieważ nie wiem na jakich zasadach działa obecnie blogosfera - w końcu blog zawiesiłam na rok, a to dość dużo czasu na bardzo duże zmiany. 

Jeżeli mi się tu nie spodoba, jeżeli się tu nie odnajdę znowu odejdę w zapomnienie, tak jak tylko ja potrafię.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Życie bywa przewrotne - słów kilka o powrocie do blogowania

Decyzja o założeniu nowego bloga przyszła mi na myśl w jednym z najgorszych momentów mojego życia. Gdy okazało się, że nie chce już tak żyć przyszła myśl o przerwaniu milczenia i opowiedzeniu ludziom o swoim smutnym życiu.  Powinnam zrobić to już dawno temu, gdy zaczęły się moje problemy z psychiką. Dziennik Czarnego Kruka dedykuje wszystkim wrażliwcom, którzy błąkają się szukając swojego miejsca w świecie dla nich wrogim. Dla tych, którzy pragną od życia czegoś więcej. Dla tych, dla których życie okazało się nie być łaskawe. 

Dziennik Czarnego Kruka będzie moim ostatnim dziełem na tym świecie. Chcę zostawić coś po sobie, pokazać jaka jestem. Być może mi się to nie uda.. Nie dbam o to.. Bo gdy człowiek znajduje się na samym dnie niewiele rzeczy go obchodzi.

Do Kruczego Gniazda w najbliższym czasie niestety nie powrócę. Byc może po maturze, być może wcale. Nie mam głowy do obowiązków, do starania się. 
Zapraszam na mojego nowego bloga.
Być może znajdziesz miejsce dla mojej zbłąkanej duszy.



czwartek, 5 stycznia 2017

Czarny Kruk i Krucze Gniazdo od dziś na facebooku.




Witajcie!
Długo broniłam się przed zaistnieniem na facebooku, ale ostatnio spędzam na nim dużo czasu  i doszłam do wniosku, że facebook to nie tylko portal pełen egoizmu, głupoty. Stwierdziłam, że można znaleźć tam również wartościowe rzeczy. Chciałabym abyście podali mi w komentarzach swoje strony na facebooku oraz siebie samych, żebym mogła nie tylko polubić waszą stronę, ale być również w znajomości. 

A oto linkowanie do mojego facebooka:

https://www.facebook.com/profile.php?id=100014838097764 - Czarny Kruk - profil prywatny
https://www.facebook.com/Krucze-Gniazdo-1702912006705838/ - Krucze Gniazdo - strona poświęcona blogowi - fan page 

Napiszcie również, jaki Wy macie podejście do portali społecznościowych, gdyż jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.

piątek, 9 września 2016

I fell apart, but got back up again


Czasami trzeba coś zrozumieć, żeby móc na nowo się narodzić zrozumieć własne błędy, odnaleźć cel w życiu i sprawić żeby nadchodząca przyszłość była o wiele mniej burzliwa niż przeszłość. Czasami potrzeba czasu żeby dojrzeć do niektórych spraw i spojrzeć na nie w zupełnie innym świetle. Ostatnie pół roku było dla mnie ciężkim okresem pełnym buntu, sprzeczności z samą sobą. Potrzebowałam spotkać śmierć i spojrzeć jej prosto w oczy żeby zrozumieć, jak ważne jest dla mnie życie i że tak naprawdę nie chcę jeszcze umierać. To spotkanie pokazało mi jak piękne może być życie i że tak naprawdę nie chcę go jeszcze zakończyć. W ostatnim czasie w moim życiu wiele było łez, żalu i cierpienia, ale ostatecznie przerodziło się to w coś pięknego. Teraz dochodzę do siebie, uczę się życia w zgodzie z samą sobą i szukam drogi, aby się ze sobą zaprzyjaźnić. Odkrywam nowe cele i zupełnie nowy sens życia. I dlatego powracam do blogowania. Muszę mieć pasję i je rozwijać, bo tylko one trzymają mnie przy życiu. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie z powrotem do blogosfery. Bardzo się za Wami stęskniłam, Moi Drodzy Czytelnicy. Życie potrafi płatać figle i ostatnimi czasy miałam okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Szanujcie życie i cieszcie się każdym dniem, bo warto jest żyć pomimo tych chwil zwątpienia, które z pewnością jak każdy również Ty masz w swoim życiu.. 

poniedziałek, 22 lutego 2016

Czarny Kruk postanawia odfrunąć z Kruczego Gniazda czyli o tym jak nie cierpię pożegnań...



Witajcie..
Przyznam, że trudno jest mi się z Wami witać, bo być może jest to już nasze ostatnie przywitanie. Ostatnio dużo myślałam nad swoim życiem i doszłam do wniosku, że póki co muszę opuścić to miejsce. Nie zrozumcie mnie źle... Po prostu zmieniłam się blog już nie daje mi satysfakcji, stał się nieprzyjemnym obowiązkiem. Dlatego porzucam go na jakiś czas. Być może na miesiąc, dwa... Być może na rok, a w końcu na zawsze? A może już jutro wrócę i napiszę Wam, że nie mogę wytrzymać bez tego miejsca? Póki co ogłaszam koniec. Pragnę podziękować Wam za to, że byliście. Dużo mi Krucze Gniazdo dało. Nie chcę pisać szczegółowych przyczyn mojej decyzji, bo każdy z Was ma wystarczająco własnych problemów na głowie. 
Jeszcze raz dziękuję za wszystko.
Być może jeszcze kiedyś się spotkamy. 
Żegnajcie... 

piątek, 5 lutego 2016

Bolesław Prus "Lalka"


AUTOR: Bolesław Prus
TYTUŁ: Lalka
ILOŚĆ STRON: 864
GATUNEK: klasyka
CENA: od 20 do 40 zł 

" I wyobrażał sobie, jaki to przyjemny musi być chłód, noża wbitego w rozgorączkowane serce"

B. Prus
"Lalka"
158 str 

  Zanim zaczęłam czytać "Lalkę" miałam spory dylemat. Przede wszystkim przerażała mnie ilość stron z którymi będę musiała się zmierzyć, jeżeli zdecydowałabym się na ta lekturę. Ponadto miałam niewiele czasu, gdyż naszej polonistce ostatnio spieszno z lekturami i nie byłam pewna czy zdążę ją przeczytać w terminie.  I już miałam sięgnąć po streszczenie, jednak przeczytałam pierwszą stronę, następnie drugą i tak dobrnęłam do samego końca dzieła Bolesława Prusa. 

" Jeżeli poezja zatruła woje życie, to któż zatruł ją samą? I dlaczego Mickiewicz, zamiast śmiać się i swawolić, jak francuscy pieśniarze, umiał tylko tęsknić i rozpaczać?"

B. Prus
"Lalka"
364 str.

   "Lalka" Bolesława Prusa od lat uznawana jest za utwór wyjątkowy, który od momentu ukazania się wzbudzał liczne kontrowersje wśród odbiorców, ale także ich podziw. Pod tą nazwą kryje się barwna historia, w której dominuje źle ulokowane uczucie, stracone nadzieje i zaprzepaszczona szanse. Niepowtarzalnie jedyny w swoim rodzaju utwór literacki, który doprowadza do konfrontacji romantycznego i pozytywistycznego idealizmu z realizmem. 

" Czuł zmęczenie koni ciągnących ciężkie wozy i ból ich karków tartych do krwi przez chomąto. Czuł obawę psa, który czekał na ulicy zgubiwszy pana i rozpacz chudej suki z obwisłymi wymionami, która na próżno biegała od rynsztoka do rynsztoka, szukając strawy dla siebie i szczeniąt. I jeszcze na domiar cierpień, bolały go drzewa obdarte z kory, bruki podobne do powybijanych zębów, wilgoć na ścianach, połamane sprzęty i podarta odzież"

B. Prus
"Lalka"
78 str 

  Głownem bohaterem utworu jest Stanisław Wokulski, który przedstawiony jest jako postać na przełomie romantyzmu i pozytywizmy stąd też posiadanie przez niego różnych sprzecznych ze sobą cech. Jest to również główna przyczyna jego zagubienia w otaczającej go rzeczywistości. Zakochuje się w Izabeli Łęckiej, która jest typową kobietą swej epoki, oddzielona murem konwenansów od prawdziwych uczuć, jednak tych uczuć spragniona. Akcja powieści skupia się głownie na wątku miłosnym między Wokulskim a Łęcką, który ma nader destrukcyjny przebieg. 

 Ważnym aspektem tej książki, który muszę poruszyć jest akcja całego utworu, która rozwija się w sposób bardzo wolny, co sprawia, że automatycznie pozycja nie nadaje się dla każdego odbiorcy. Wynika to  z tego, że Bolesław Prus w swoim dziele przeplata wiele refleksji na temat życia, a zadaniem czytelnika jest ich wychwycenie. Osobiście lektura tej powieści sprawiła mi niezwykłą przyjemność, gdyż czytając ją miałam wrażenie, że świat się zatrzymał, a ja sama jestem w zupełnie innej rzeczywistości. Już dawno nie doznałam podobnego uczucia podczas czytania książki, więc uważam, że tempo akcji w tym przypadku jest wielkim atutem całości.

  To w jaki sposób Bolesław Prus wykreował bohaterów "Lalki" jest niezwykle pięknym i rzadko spotykanym zjawiskiem. Z taką szczegółowością, oraz z takim podejściem ze strony psychologicznej jeszcze nigdy się nie spotkałam. Jestem pewna, że to wpłynęło na to, że niezwykle łatwo przyszło mi "żyć" w tej powieści. Każda z postaci jest niepowtarzalna i zostaje w pamięci czytelnika jeszcze długo po zakończeniu książki. 

  Jak dla mnie "Lalka" obdarowana jest samymi zaletami, dlatego też nie widzę sensu męczenia Was moimi dalszymi zachętami. Jest idealna pod każdym względem i ogromnie się cieszę, że napisał ją Polak. Jestem z tego niezwykle dumna. Powiadam Wam taka pozycja trafia się raz na milion i nie musisz zbyt długo szukać, aby jej odnaleźć. Masz ją niemal pod nosem! Zachęcam oraz polecam z całego serca. 

Czarny Kruk 
OCENA: 10/10
ARCYDZIEŁO