poniedziałek, 21 października 2013

Jakub Ćwiek 'Kłamca.Viva l'arte'

AUTOR: Jakub Ćwiek
TYTUŁ: Kłamca. Viva l'arte
RYSUNKI: Dawid Pochopień
KOLOR: Grzegorz Nita
WYDAWNICTWO: Sine Qua Non
GATUNEK: komiks
DATA WYDANIA: 17 października 2012 roku
ILOŚĆ STRON: 68
CENA: 24.90 zł

Jakub Ćwiek zaimponował mi książką pt. 'Chłopcy' Po lekturze wymienionej pozycji byłam ciekawa dalszej twórczości tego autora. Byłam pewna, że piszę książki i jak się okazało komiksy, które spełniają moje wymagania. Czy abym się nie przeliczyła? 


Niebiańskie plany ustanowienia bezdomnego mężczyzny prorokiem nowej ery komplikują się, kiedy ten zostaje uprowadzony, a jego anioł stróż ginie. Kto stoi za porwaniem? Odpowiedź na to pytanie musi znaleźć tytułowy bohater, nordycki bóg Loki. Próby rozwikłania zagadki zaprowadzą go do nowojorskich kanałów – siedziby tajemniczej i przerażającej sekty, oraz do pewnego artysty, który posiadł umiejętność malowania najprawdziwszej prawdy… a za nią płaci się najwyższą cenę.

(opis z okładki)

Gdy chodziłam jeszcze do podstawówki w naszej bibliotece była masa komiksów.  Do wyboru do koloru jak to się mówi. Lubiłam tę formę rozrywki. Wiadomo jak się jest jeszcze dzieckiem

ważniejsze są obrazki aniżeli treść.  Po kilku latach nadarzyła mi się okazja poznania komiksu o nieco brutalniejszej tematyce. Dorosłam, wiadomo gusta mi się zmieniły. Nie przepadam już za kolorem różowym, zdominował go czarny. Nie lubię kwiatuszków, wolę krew, wnętrzności i różne inne dziwne rzeczy. Komiksy o pozytywnych bohaterach już są dla mnie feee, nadszedł czas na Lokiego! Ta postać bardzo mi się podobała czego się spodziewałam. Po 'Chłopcach' gdzie Jakub Ćwiek wykreował na prawdę mocne charaktery, nie miałam wątpliwości, że w tym przypadku będzie inaczej.  Mocna postać, która niczego się nie boi- to najbardziej lubię.! 

Pewnie wielu z Was nie wie na czym skupić się w przypadku komiksu. Czy ważniejsza jest treść czy też ilustracje? Na czym tak na prawdę się skupić? Według mnie dominują obrazki, ale czym byłaby historie gdyby nie miała wymyślonej i ułożonej fabuły? Niczym. Zbiorem rozsypanych obrazków Dlatego na pochwałę zasługuje Jakub Ćwiek jak i Dawid Pochopień, który wykonał fantastyczne obrazki, a do tego Grzegorz Nita, który nadał tym obrazkom odpowiednie kolory, a tym samym nadał historii odpowiedni klimat. Jak dla mnie udane trio. Jeżeli skupialiśmy się mniej na obrazkach, a więcej na interpretacji to autor dodał na końcu komiksu galerie, gdzie możemy zobaczyć szkice postaci jakie wystąpiły przez całą historię. Jak dla mnie dobry pomysł. 

Autorzy poszli na całość. Nie ma tu cenzury, z czego bardzo się ciesze. Nie bali się wstawić parę bardziej brutalniejszych scen. Ogółem- dobrze wykonana robota. 

Podsumowując, komiks zasługuje na uwagę dla koneserów czegoś bardziej brutalnego. Z pewnością nie poleciłabym ludziom o słabych nerwach. To raczej pozycja dla tych, których bardzo trudno jest przestraszyć. Mnie się jak najbardziej podobało.  Zdecydowanie polecam!


OCENA: 10/10
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Sine Qua Non

Recenzja dostępna również na: 
- lubimyczytać.pl
- nakanpie.pl

28 komentarzy:

  1. Jakimś ogromnym fanem komiksów nie jestem, ale jeśli mają do zaoferowania naprawdę ciekawą historię (albo palce maczał w danym tytule mój ulubionych pisarz), to czasem po nie sięgam :) Ćwiek? Czemu by nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też rzadko zdarza się sięgać po komiksy, ale muszę przyznać, że to fajna forma rozrywki. Twórczość Jakuba Ćwieka jak najbardziej polecam, warto ją poznać :)

      Usuń
  2. Czytałam wszystkie 4 części "Kłamcy". Jak dla mnie rewelacyjne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, też muszę uzupełnić moją kolekcje.

      Usuń
  3. Nie przepadam za komiksami, jednakże jakoś ta recenzja do mnie przemawia.
    Ciekawie jest napisana. ;3
    Świetna ocena.

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja jak zawsze świetna ale pozycja nie dla mnie . Nie lubię czytać komiksów ale ten wydaję się okej mimo to po niego nie sięgnę .
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie trawię komiksów. Po prostu ta rysunkowa forma przekazu do mnie nie trafia, więc tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Komiksy to zupełnie nie moja bajka, a ten tutaj też by do mnie nie trafił. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam komisy i ten rówież miałam okazję przeczytać. Myślę, że to świetny dodatek dla fanów Lokiego i twórczości Pana Ćwieka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię komiksy, a najbardziej te z Marvela :) Ale po ten również chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm do komiksów raczej średnio mnie ciągnie, więc raczej odpuszcze. Jak nazywała się ta piosenka co mialaś ja wcześniej? Kto jest wykonawca? Bo chodzi mi po głowie a nie potrafię jej nigdzie znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie wiem jaki miała tytuł, ale pochodziła ze ścieżki dźwiękowej z filmu 'Dziecko Rosmery'.

      Usuń
  10. *oczywiscie ta, która znajdowała się wcześniej na blogu xd

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nigdy nie przepadałam za komiksami;)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę zerknąć, jeszcze nie czytałam nic tego pana

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro tak bardzo polecasz tę książkę ta na pewno się na nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam nic tego autora, ale chyba nie mam większej ochoty na razie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzę o tym komiksie już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brak cenzury, to mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zniechęciłaś się przez to, że recenzja kiepska czy dlatego, że książka wydaje się taka być? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę zapoznać się z twórczością tego autora!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam autora. Komiksy jednak nie bardzo do mnie przemawiają. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  20. Komiks? Tak! u mnie w podstawówce też było ich sporo :D i sięgałam po nie bardzo chętnie.. ale teraz muszę przeczytać Pana Tadeusza :o Aaa to niestety dla mnie mniej przyjemne :'(
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam tylko "Dreszcz" Ćwieka i niestety nie byłam nim zachwycona. Oczywiście dam jeszcze szanse autorowi i spróbuję pokonać "Kłamcę", ale po komiks raczej nie sięgnę, ponieważ ta forma w ogóle do mnie nie trafia.

    OdpowiedzUsuń

Witaj w Kruczym Gnieździe!

The moon is my sun,
the night is my day.
Blood is my life,
and you are my prey.