wtorek, 9 kwietnia 2013

Marta Haba - Patchwork

AUTOR: Marta Haba
TYTUŁ:  Patchwork
WYDAWNICTWO: NovaeRes
GATUNEK: literatura współczesna
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 86
CENA: 19 zł (kup)


Literacki patchwork wydaje się być zszywkiem wielu opowieści. Postaci kobiece – Alicja, Irena i Nina prowadzą ze sobą podświadomy dialog, aby wkrótce przemówić jednym, zsynchronizowanym głosem głównej bohaterki. Alicja-Irena-Nina wikła się w dziwną relację ze znanym pisarzem, a w konsekwencji musi porzucić męża i dziecko. Po latach jej córka Michalina postanawia dowiedzieć się prawdy o zdarzeniach z przeszłości i wyborze dokonanym przez matkę. Żeby ją zrozumieć, puka do drzwi Huberta, a wtedy zaczyna się już zupełnie nowa historia... Patchwork jest w zamierzeniu autorki mikro-formą czerpiącą swobodnie z gatunku „powieści w powieści” i jednocześnie artystycznym eksperymentem. (opis z okładki) 

Marta Haba urodzona w 1980 roku w Gdyni. Literaturoznawczyni i filozofka. Interesuje się psychoanalityczną (freudowsko-jungowską) koncepcją twórczości literackiej. Za istotne intelektualne przeżycie uznaje przeczytanie wszystkich tomów Prousta. Obecnie zajmuje się ideami psychoterapii filozoficznej. Patchwork jest jej debiutem prozatorskim.

Do sięgnięcia po tą pozycje zachęciła mnie dość dziwna okładka, a z racji tego, że wszystko co dziwne uwielbiam, postanowiłam przeczytać tą książkę. Opis z okładki też miał w tym swój udział. Czy było warto?

Zacznę od tego, że początek książki nie zapowiadał się ciekawie, ale na szczęście się nie zniechęciłam, bo wiem, że początki bywają najtrudniejsze i ta domena w tym przypadku się sprawdziła. Na początku historia jest chaotyczna, nie mogłam się w niej połapać, ale im akcja sie rozkręca tym historia staje się ciekawsza.

Autorka ma swój oryginalny styl pisania, który mi sie spodobał, jest on dość trudny do zrozumienia w niektórych momentach i osoby, które nie są wytrwałe z pewnością nie dotrą do końca, choć książka jest dość krótka, bo posiada tylko 83 strony podzielonych na krótkie skrawki przepełnione dozą tajemniczości i dziwności. Ogólnie to cała książka jest nie typowa, a tym samym dziwna od okładko, aż po samą treść. Poruszone są w niej mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, dlatego uważam, że warto ją przeczytać.

Bohaterki: Alicja, Irena i Nina to w rzeczywistości jedna i ta sama postać, która ostatecznie przemawia głosem Ireny.
Irena- żona, której miłość do męża dawno straciła swoją datę ważności. Matka, która nienawidzi swojego rodzonego dziecka. Kochanka, która nie wie czego tak naprawdę chce. Kobieta, która nie potrafi odnaleźć się w codzienności. Jest na pewno postacią tragiczną, która miała taką niefortunną okazje przeżyć wiele złego i dzięki swojej postawie ostrzega nas przed niebezpieczeństwami jakie czyhają na nas w dalszym życiu.

Patchwork to historia smutna, która niejednokrotnie zmusza nas do refleksji nad ludzkim losem. Żeby ją zrozumieć trzeba być dojrzałym emocjonalnie człowiekiem. 
Pomysł na książkę jest oryginalny tak samo jak sposób napisania pozycji.
Polecam osobom, które lubią postacie nietypowe i chcą tak po prostu zmierzyć się z tą lekturą, a ostrzegam, że nie należy to do najprostszych zadań.
Nie polecam czytelnikom, którzy nie potrafią się skupić na lekturze, a także tym co szybko się zniechęcają. 
OCENA: 10/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Novae Res

Recenzje znajdziecie również na:

Lubimyczytać
Zaczytani
Gandalf
Nakanapie



sobota, 6 kwietnia 2013

Margaret Diliway-Sztuka uprawiania róż z kolcami

AUTOR:  Margaret Diliway
TYTUŁ:  Sztuka uprawiania róż z kolcami
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo M 
GATUNEK: literatura współczesna
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 440
CENA: 29.66 zł (kup)


'Niektórzy ciągle narzekają na róże, że mają kolce. 
Ja jestem wdzięczny za to, że kolce mają róże' 
~ Alphonse Karnn

Historia opowiada o chorej na nerkę nauczycielce biologii, która dzięki swojemu nietypowemu hobby odnajduje chęć życia. Krzyżowanie rzadkich odmian róż to jej pasja, a zarazem odskocznia od szarej codzienności, tym bardziej, że wszyscy wkoło działają jej na nerwy, zaczynając od swojego pracodawcy, a kończąc na alkoholiku, który zajmuje jej miejsce w kolejce po nerkę. 
Pewnego dnia niespodziewanie zjawia się u niej, jej siostrzenica niewidziana od lat. Czy jest w stanie zmienić życie Gal?

Gal uświadamia sobie, że nie wszyscy ludzie są jej wrogami, być może w niej samej tkwi problem? Powoli jej świat robi się pozytywniejszy, ma szanse na zwycięstwo w zawodach hodowców, pogodzenia się z siostrą i znalezieniu czasu na miłość.


Sztuka uprawiania róż z kolcami to pogodna i mądra opowieść o więzach rodzinnych, przyjaźni i prawdziwej pasji, która pozwala rywalizować z najlepszymi. 


Inspiracją do napisania tej książki dla pani Margaret Dilloway była jej szwagierka, która trzykrotnie przechodziła operacje przestrzepienia nerki. Dzięki tej historii, uwierzymy, że choroba nie oznacza końca wszystkiego. Człowiek na dializach może prowadzić intensywne życie tak jak głowna bohatera tej książki- Gal.
Niestety, życiowy odpowiednik głównej bohaterki czyli Deborah Dillaway przegrała walkę z choroba. Autorka apeluje abyśmy zastanowili się nad oddawaniem narządów, by pomóc osobom chorym. W większości nic nas to nie kosztuje, a może zaważyć na życiu drugiej osoby. 

Książki obyczajowe opowiadająco o ludzkich tragediach bardzo sobie cienie. Naszemu społeczeństwu potrzebne są takie pozycje, które niejednokrotnie uświadamiają nam jakimi tak na prawdę jesteśmy ludźmi. Im więcej takich książek tym lepiej dla nas samych. Mi osobiście ten gatunek nigdy się nie znudzi.

Gdy sięgnęłam po tą lekturę spodziewałam sie rozległych opisów hodowli róż, a także religii. Jednak myliłam się, bo wcale tak nie było. Autorka duży naciska kładzie na relacje pomiędzy ludźmi, które przedstawione są realistycznie. Nie miałam wrażenia, że historia była naciągana, a wspominam o tym, bo w wielu obyczajówkach tak jest. Same dialogi były napisane ciekawie.  Każda postać miała swój specyficzny sposób wypowiedzi, który potrafiłam sobie wyobrazić, co dawało mi pewien obraz postaci.

Książka była dla mnie miłą odskocznią od przygotowań świątecznych. Wraz z Gal oczekiwałam wyników badań, hodowałam z nią róże, chodziłam do pracy. Poczułam się jakbym to ja znalazła się w sytuacji z jaką musiała zmierzyć się ta postać. Książka nauczyła mnie większej empatii. Momentami chciałam należeć do rodziny Gal. Wprost nie potrafiłam oderwać się od tej historii.

Postacie są jak najbardziej pozytywne. Wiadomo, jak to w życiu bywa nie raz spotykamy prawdziwych przyjaciół, a czasami tych fałszywych. 
Gal- chora na nerkę nauczycielka biologii, przedstawiona jako kobieta niska. Dzielnie idzie przez życie pomimo swojej choroby. Jest trochę antyspołeczna, bo jako hodowca róż nie należy do żadnego stowarzyszenia, ani też nie ma za dużo przyjaciół oprócz Dary. Wszystko się jednak zmienia po przyjeździe Riley, która początkowo nie potrafi być sobą, chowa się za maską coraz to nowych stylów, udaje kogoś kim nie jest. Pokochała swoją ciocie pomimo różnicy charakterów. Relacje Gal i Rilet bywają czasami burzliwe, ale niosą ze sobą duże zmiany, tylko czy na lepsze? 

W książce nie ma się czasu narzekać na brak akcji, ponieważ bohaterowie co chwile spotykają się z nowymi perypetiami. Podczas lektury spotkamy sie z wieloma różnobarwnymi postaciami, które mają większy lub mniejszy wpływ na życie Gal. Książkę czyta się błyskawicznie. jest to jedna z najlepiej napisanych książek o ludzkim życiu jakie czytałam. Polecam osobom, które po mojej recenzji mają chęć przez 439 stron być w innym świecie i wraz z Gal uprawiać róże z kolcami.



OCENA: 10/10
*Książka z wyróżnieniem*

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu M 


Recenzja znajdziecie również na:
Gandalf
Lubimyczytać


wtorek, 2 kwietnia 2013

Józef Augustyn SJ- Świat naszych uczuć. Mały przewodnik w poznawaniu i kształtowaniu ludzkich uczuć

AUTOR:  Józef Augustyn SJ 
TYTUŁ:  Świat naszych uczuć. Mały przewodnik w poznawaniu i kształtowaniu ludzikch uczuć. 
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo M
GATUNEK: nauki społeczne
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 165
CENA: 14.90 zł


Książka jest zapisem refleksje o. Józefa Augustyna na temat ludzkich uczuć, lęków i wychowania seksualnego, które rodziło się w kontekście bogatej działalności duszpasterskiej autora. Każde zdanie poparte jest dużym doświadczeniem kierownictwa duchownego oraz doskonałą znajomością ludzkiej psychiki. 

Józef Augustyn, SJ (ur. 21 marca 1950 w Ołpinach) – jezuita, rekolekcjonista, kierownik duchowy, redaktor naczelny "Życia Duchowego" (od 2001), redaktor naczelny "Pastores" (1998-2002), animator rekolekcji ignacjańskich, autor wielu książek z zakresu życia duchowego i pedagogiki chrześcijańskiej.

Gdy się ma naście lat, trudno jest nam panować nad naszymi emocjami, a także odróżnianiu naszych uczuć. Aby sobie z tym poradzić często potrzebujemy rozmowy z kimś bliskim, jednak nie zawsze ją otrzymujemy. W takich sytuacjach doskonałym rozwiązaniem jest sięgnięcie po różne poradniki. Przykładem takiego poradnika jest powyższa książka, w której autor bierze nas za rękę i oprowadza pp świecie naszych uczuć.

W tej krótkiej książce autor porusz wiele ważnych kwestii min. uświadamia nas co to są uczucie, jaki je rozpoznać i z nimi walczyć. Jednym z największych leków młodego człowieka jest seksualność, o której autor pisze z dużą dozą delikatności i ciekawości. Myślę, że takie książki są potrzebne, bo wielu z nas nie rozmawia na ten temat z dorosłymi. Sama wiem po sobie, bo nawet dla mnie jest to temat krępujący. Każdy człowiek aby prawidłowo funkcjonować w życiu dorosłym, powinien być uświadomiony w tej sferze i cieszę sie, ze powstają takie książki, bo osobiście mi ona uświadomiła wiele. 

Podobało mi się to, że autor przytaczał wiele ciekawych przykładów, a to z biblii, a to z życia. Dzięki temu łatwiej młodym ludziom zrozumieć co autor miła na myśli. 
Książka napisana jest w sposób nieskomplikowany, a tym samym zrozumiały dla młodzieży.

Podsumowując, autor stara się być naszym przyjacielem i takie też miałam wrażenie. Polecam młodzieży w okresie dojrzewania, bo sam autor na początku książki pisze, że książka przeznaczona jest dla tej części społeczeństwa. Książka nie jest droga, a dużo nam daje wiec uważam, ze warto się z nią zapoznać. 


OCENA: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu M


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Podsumowanie marca

Witaj kwietniu!
Marzec, był to miesiąc moich urodziń i oczekiwan na wiosne- niestety, nieefektownych. Moze kwiecień przyniesie nam zmiane pogody, oczywiście na lepsze?
No nic, czas przejść do konkretów.
Przez caly miesąc przeczytałam 11 książek, jest to mój jak do tej pory rekord. W czytaniu książek mobilizują mnie wydawnictwa, za co jestem wdzięczna.

Ksiażki:
1.Jasper Fforde- Smokobójca [recenzja
2. Jakub Ćwiek- Chłopcy [recenzja]
3.  Tomasz Zaręba- Historie niesione we śnie [recenzja
4. Stanisław-Jurek-Iwaniszewski 'Poczekaj do jutra'
[recenzja
5. Agnieszka Chęćka 'Pustka Pandory' [recenzja
6. Evan Mandery - Q. Ponadczasowa historia miłosna [recenzja
7. Karol Lewandowski- Busem przez świat [recenzja
8. John Case 'Artysta zbrodni' [recenzja
9. Tess Whitehurst - Magia na co dzień. [recenzja
10. Józef August SJ 'Świat naszych uczuc'- recenzja już niedługo
11. Margaret Dilloway - Sztuka uprawiania róż z kolcami- recenzja już niedługo

Dodałam 16 postów z czego 11 to recenzje.
Było u mnie 10729 moli książkowych za co serdecznie Wam dziękuje.
Przybyło do moich skromnych progów 34 obserwatorów. Serdecznie Was witam, a także witam starych pryków, którzy już od dawna obserwują. Dajecie mi motywacje, bez Was ten blog by nie istniał.

Teraz, to co misie lubią najbardziej, czyli coś o ksiązkach:
Najbardziej podobał mi się: Smokobójca/ Chłopcy/ Sztuka uprawiania róż z kolcami.
Najbardziej zawiodłam się na: Pustka Pandory
Najdłuższą książką była: Sztuka uprawiania róż z kolcami
Najkrótszą książką było: Świat naszych uczuc
Najbardziej oczekiwana prze zemnie: Q.Ponadczasowa historia miłosna
Najbardziej odpręzyłam się przy: Sztuka uprawiania róż z kolcami.


To by było na tyle, do następnego podsumowania ! ;)
Pozdrawiam ;*  
Wasza Alice. 

niedziela, 31 marca 2013

Tess Whitehurst - Magia na co dzień.


AUTOR:  Tess Whitehurst
TYTUŁ:  Magia na co dzień. Pozytywna energia dla Ciebie i twojego domu. 
WYDAWNICTWO: Studio Astropsychologii
GATUNEK: ezoteryka
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 224
CENA: 29.20 zł (kup)


Poznaj sprawdzone sposoby na nasycenie swojego życia pozytywną energią, która wyostrzy Twoje zmysły i uskrzydli duszę. Znajdziesz je w nowej książce autorki bestsellerowego „Magicznego domu”. Opracowała ona łatwy do zastosowania system wytwarzania dobroczynnej energii umożliwiający pozytywne zmierzenie się z każdą sytuacją czy wyzwaniem. Do każdego zadania podejdziesz z pewnością siebie, jasnością umysłu i świadomością otaczającej Cię łaski. Stworzysz również warunki życia, jakich pragniesz, a Twoja intuicja ulegnie wyostrzeniu. W mieszkaniu wykreujesz uświęconą przestrzeń, w której będziesz ładować swój wewnętrzny akumulator. Strach zniknie z Twojego życia dzięki otoczeniu magiczną ochroną siebie i Twoich najbliższych. Wprowadź pozytywną magię do swojego życia. 

Ostatnio zaczęłam bardziej interesować się ezoteryka. Kiedyś w to nie wierzyłam, myślałam, że to kłamstwa wyssane z palca. Czy ta książka utwierdziła moje zdanie?

Otwierając książkę widzimy słowa uznana dla niej. Zdziwiło mnie to, bo z reguły w książkach z takim czymś się nie spotykam, nie ukrywam było to dla mnie dużym zaskoczeniem. Nie odebrałam tego pozytywnie. Miałam wrażenie jakby autorka chciała się swoim dziełem pochwalić, a ja cenie u ludzi skromność. Nie wiem jak jest z pozostałymi książkami tej pani może ona po prostu lubi się przechwalać?

Autorka namawia nas do różnych działań. Najbardziej podobał mi się pomysł z rozmawianiem z samym sobą. Wiem, wiem dla wielu wydawać się może się to śmieszne, ale taka rozmowa może naprawdę dużo nam dać min. zrozumieć samego siebie.

Denerwowała mnie moja niewiedza podczas czytania lektury. Autorka mogłaby zadbać o czytelnika i wyjaśnić niektóre pojęcia, a tymczasem tkwimy w niewiedzy.

Następna rzecz jaka mi się spodobała to podejście autorki do czytelnika. Nie narzuca ona nam swojego zdania. Zachęca nas abyśmy sami znaleźli chęć do działania.

Czasami miałam wrażenie, że książka przeznaczona jest dla starszych. Być może autorka nie zdaje sobie sprawy, że nastolatków też mogą interesować takie rzeczy. Może w tym momencie za bardzo się czepiam...

Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy nie tylko z dziedziny ezoterki, ale życia codziennego np. robiąc porządki w domy, równocześnie robimy porządek w swoim życiu.

Był taki moment gdzie autorka nawiązała do postaci z Harrego Pottera, moim zdaniem było to dość ryzykowne. Magia przedstawiona tej książce, od tej w świecie Pottera bardzo się różnią i nie powinno się mieszać tych dwóch światów. 

Dzięki liście rzeczy niepotrzebnych autorka zachęciła mnie do zrobienia porządków w moim domu, a do tego ciężko mnie namówić, wiec dla autorki za to wielki plus.

Moim zdaniem w książce niepotrzebnie jest mowa o religii, widać, że autorka nie jest wierząca, ale swoje zdanie powinna trzymać dla siebie, a nie wzbudzać niepotrzebne kontrowersje wokół swojej książki.

Ostatnią rzeczą na jaką pragnę zwrócić uwagę jest szata graficzna. Okładka bardzo mi się podoba, znowu mój ulubiony fioletowy kolor. Tekst jest przejrzysty do czego przyczyniają się duże literki.

Podsumowując książka ma wiele minusów, ale tez wiele zagadnień i tematów zbudziło moje zainteresowanie. Polecam osobom, które interesują sie takimi rzeczami, a także chcą przeprowadzić zmiany w sowim życiu.

OCENA: 6/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu StudioAstropsychologii 

Recenzje znajdziecie również na:

lubimyczytać.pl

Zachęcam Was do naciskania PRZECZYTAM lub NIE PRZECZYTAM. 

sobota, 30 marca 2013

Marcowy stos [1]

Witajcie!

Nigdy przedtem nie zamieszczałam moich stosów z książkami, ale dzisiaj zrobie wyjątek i zrobie to co już dawno powinnam zrobic. Prawie na każdym blogu z recenzjami ksiazek takie stosy sie pojawiają, wiec czemu u mnie nie?
Zdjęcie jest troche niewyraźne, bo miałam złe światło, a nie mam żadnego programu z obróbką. Niektóre z tych pozycji już przeczytałam, niektóre już nawet mają swoje recenzje. 
Od góry:
Nicholas Sparks 'Ostatnia piosenka'- własny nabytek, kupiłam w Biedronce w okresie po walentynkowym w całkiem przystępnej cenie, bo jedynie 12.99zł (recenzja)
Józef August SJ 'Świat naszych uczuc'- w ramach egzepmparza recenzenckiego od wydawnictwa M, recenzja już niedługo
Tomasz Zaręba 'Historie niesione we śnie'- w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa NovaeRes (recenzja)
Marta Haba 'Patchwok'- w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa NovaeRes, jeszcze nie czytana.
Kondrad Gonbera 'Przestrzeń samotności'- w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa NovaeRes, jeszcze nie czytana.
Stanisław-JUREK- Iwaniszewski 'Poczekaj do jutra'- w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa NovaeRes (recenzja) 
Agnieszka Chęćka 'Pustka Pandory'-  w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa NovaeRes, (recenzja)
Evan Mandery 'Q. Ponadczasowa historia miłosna' -  w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa Sine Qua Non (recenzja) 
Karol Lewandowski 'Busem przez świat' -  w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa Sine Qua Non (recenzja)   
Tess Whitehurst 'Magia na co dzień' w ramach egzemplarza recenzenckiego od wydawnictwa Studio Astropsychologii, recenzja w planach.

Tak wygląda mój marcowy stosik. Od tej pory bede starała się prezentować Wam nowe nowości.
A teraz pytania do Was, jakie pozycje z tych, które zaprezentowałam czytaliście? 

***
A teraz coś z zupełnie innej bajki. Z okazji Świąt Wielkanocnych zycze Wam wszystkiego dobrego, mnóstwo nowych ksiazek, bo to najważniejsze :) 
WESOŁEGO JAJKA!


piątek, 29 marca 2013

Karol Lewandowski- Busem przez świat

AUTOR:  Karol Lewandowski
TYTUŁ: Busem przez świat. Wyprawa pierwsza.
WYDAWNICTWO: Sine Qua Non
GATUNEK:literatura podróżnicza
WYDANIE: 2011 r
ILOŚĆ STRON: 332
CENA: 27.90 zł (kup)


Jednym z moich największych marzeń jest zwiedzanie świata. Poznać nowe obyczaje, religie, ludzi. Aby tego dokonać trzeba mieć chęć i odwagę, dlatego podziwiam chłopaków, którzy wyremontowali starego busa i ruszyli nim przez świat nie zważając na niebezpieczeństwa jakie mogą na nich czekać. Czy jesteście gotowi razem z nimi pojechać busem przez świat? 

'Mówili nam, że to niemożliwe. Nikt busem kupionym za grosze nie przejedzie ze Śląska na Gibraltar. A już na pewno nie pięciu facetów bez doświadczenia.

Mieliśmy zapał zamiast pieniędzy, łąkę zamiast łóżka i wiecznie psującą się skrzynię biegów. A jednak nam się udało.
W szalonej podróży kolorowym samochodem spotkaliśmy paru złych ludzi, za to mnóstwo dobrych. Uciekaliśmy przed bykiem i niedźwiedziem, trafiliśmy do powieści Stephena Kinga i balowaliśmy z pastorem. Widzieliśmy najpiękniejsze miejsca w Szwajcarii, Włoszech, Francji i wielu innych krajach, poznaliśmy każdy rów przy drodze i spoglądaliśmy na Afrykę z samego krańca Europy. Potem nas aresztowano.

 Ta książka jest świadectwem naszej podróży. Opowiada o tym, że każde marzenie może się spełnić.'

(opis z okładki)

Do tej pory nie czytałam książek podróżniczych. Zawsze myślałam, ze te książki są nudne. Ku mojemu zdziwieniu tak jednak nie jest, przynajmniej w tym przypadku. Cieszę się, że miałam okazje przeczytać tą pozycje, bo dzięki niej nabrałam szacunku do książek z tego gatunku.

Cała książka jest bardzo dobrze skonstruowana. Autor utrzymuje chronologie zdarzeń opisując na początku przygotowania podróżników, umieszczając kosztorys, a także zdjęcia z podróży, dzięki czemu jako tako wiemy jak bohaterowie wyglądają. Autor, moim zdaniem pisze bardzo fajnie, oszczędza nam niepotrzebnych opisów, wszystko opisuje zwięźle nie wybiegając za temat. To co mi się podobało, to to, ze autor nie rozpisywał sie na temat prywatnego życia podróżników. Na pewno przeżycia bohaterów, a także cała podróż była nietypowa i wzbudziła we mnie duże zainteresowanie. Dla leniuszków autor napisał osobny rozdział pt. 'Ekipa', gdzie krótko opisuje każdego członka wyprawy.

Podczas lektury dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Niektóre wydarzenia wydawały się być nierealne i gdyby nie to, że jest to historia ludzi z krwi i kości nie uwierzyłabym w nie.
Tak jak już wspomniałam, zwiedziła z chłopakami wiele wspaniałych miejsc. czułam się jakbym to ja była w tym busie, przejmowałam się różnymi problemami z jakimi podróżnicy mieli doczynienia, razem z nimi szukałam rozwiązania itp. Sama się sobie dziwiłam, że az tak wczułam się w tą książkę, az samej się chce gdzieś wyjechać i przeżyć wraz z przyjaciółmi podobną przygodę. Może to być dobrą motywacją, dla tych co chcą jechać, a nie są do końca przekonaniu, bo po przeczytaniu tej książki uwierzycie, ze warto.

Członkami ekipy są: Karol (23 l. narrator w książce), Wojtek (19l.), Michał (21l.), Marek 25l.), Krzysiek (24l). U chłopaków podziwiam przede wszystkim odwagę i upór, bez tych cech ta podróż nigdy by się nie odbyła.  Oczywiście nie odbyłoby się bez spięć, ale myślę, że każdy by się w takiej sytuacji nie raz pokłócił.

' Było różnie. Czasem wesoło, czasem smutno lub strasznie. Wyprawy są przecież jak życie. Słodko-gorzkie.'

Jestem pełna podziwu dla naszych rodaków. Chłopaki udowodnili światu i samym sobie, że wszystko jest możliwe tylko po prostu trzeba chcieć. Myślę, że obcokrajowcy dzięki tej wyprawie nabrali respektu do nas, Polaków. O tej podróży swego czasu było dość głośno. Z tego co wiem, to chłopaki założyli bloga, a także kanał na YouTubie, gdzie umieszczali filmiki z wyprawy. Sama jestem tego wyszystkiego ciekawa i będę poszukiwać dalszych informacji o podróżnikach.

'Busem przez świat' to bardzo dobra opowieść podróżnicza, która uświadamia ludziom z marzeniami, ze można i warto je spełniać.
Książka podzielona jest na bardzo krótkie rozdziały, między którymi mamy czas na krótką przerwę w podróży, a tym samym wzrasta u nas chęć poznania dalszych losów owej podróży. 
Polecam osobom, które pragną przeżyć ciekawą podróż nie ruszając się z domy.

OCENA: 9/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Sine Qua Non

Recenzje znajdziecie również na: