czwartek, 18 kwietnia 2013

Ogłoszenia parafialne- czyli kilka informacji

Witajcie kochani!

Dawno juz nie pisałam notek tak zwanych 'na luzie' gdzie nie pisze do czytelników okiem recenzenta tylko coś od siebie dla Was. Dzisiaj będzie taka notka organizacyjna, w której chciałabym poznać waszą opinie, ale za nim o tym mam dla Was kilka informacji.


1. Mam już pomysł na wyzwanie czytelnicze, które zorganizuje już od nowego roku. Wiem, ze dość długo trzeba czekac, no chyba, ze chcecie już teraz? Czekam na wasze zdanie w tej sprawie, wypowiadajcie się w komentarzach.

2. Mysle, ze jutro umieszcze stosik kwietniowy, choc nie wiem czy to sie uda, bo z moim aparatem to różnie bywa. Można powiedzieć, ze ma różne fochy. Jezeli bedzie miał ten gorszy dzien, to umieszcze notke z hight five. 

3. Jeżeli macie jakieś pomysły na nowy cykl na blogu, aby był ciekawszy to piszcie śmiało. Licze na was :) 

A teraz ta najważniejsza kwestia, dla której ta notka wgl powstała. Mianowicie, chciałabym sie dowiedzieć co sądzićie o wyglądzie bloga? Co wam się w nim podoba, a co nie? Czy zmienić wygląd bloga? Czy podobają Wam sie moje recenzje?
Mam taki jakby mały kryzys i dlatego powstała ta notka, ale blogować nie przestane to zdecydowanie odpada. 
Czekam na wasze wypowiedzi.
Pozdrawiam.
Wasza Alice. 

wtorek, 16 kwietnia 2013

Adam Piechota - AVO:Mozaika

AUTOR: Adam Piechota
TYTUŁ: AVO: Mozaika
WYDAWNICTWO: Novae Res
GATUNEK: thriller/sensacja/kryminał
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 360
CENA: 29 zł (kup)



Małe miasteczko, jakim jest Lubań, nawet w najgorszych snach nie mogło oczekiwać takiego wtorku. Jednak nikt nie potrafił połączyć faktu z faktem, skleić ze sobą miniaturowych części układanki, odkryć niepokojącej mozaiki jeszcze w momencie, gdy nie było za późno na jakąkolwiek reakcję.

Tego wieczoru mieszkańcy kryli się przed nieludzkim chłodem i diabelskim wiatrem, nie zauważając maleńkich rys pojawiających się, jedna po drugiej, na tafli ich zaściankowej rzeczywistości. Decydując się na tę książkę, rozpoczynasz nierówną grę ze złośliwościami losu. Będziesz świadkiem dziesiątek wydarzeń i tylko od Ciebie zależy, czy znajdziesz nić łączącą je wszystkie. A kiedy wyda Ci się, że wygrywasz, wyjdzie na jaw, że chyba jesteś w błędzie. Wszystko bowiem traci znaczenie, gdy na małej karteczce dostajesz szansę odkupienia największej ze swoich win. A mroki przeszłości nie śpią. Czekają, cierpliwie i bezlitośnie, na moment, w którym się odkryjesz. Czy będziesz w stanie stawić im czoła?

(Opis z okładki) 

Książkę możemy podzielić na dwie części. Nazwę je po swojemu. Pierwsza, która jest dłuższa i o wiele przyjemniejsza w odbiorze opowiada o różnych, dziwnych wydarzeniach, które miały miejsce w Lubaniu, we wtorek przed środą popielcową. Ta część jest sielankowa w porównaniu do drugiej. Opisane w niej wydarzenia przedstawione są ciekawie, a niektóre pisane z humorem. Spotykamy w niej wiele postaci, a każda z nich jest ciekawa. 
Przejdźmy teraz do drugiej części, gdzie mamy doczynienie z innym sposobem narracji. Dalej jesteśmy w Lubaniu, ale sceny odgrywają się w mieszkaniu, w którą dzieją się różne, dziwniejsze niż poprzednio rzeczy. Która część przypadnie ci do gustu? Sama jestem tego ciekawa i myślę, że sam drogi Czytelniku musisz zdecydować, tym razem ci nie pomogę. Po lekturze nie mam pojęcia, którą ja sama bym wybrała. Przy pierwszej części mogłam się odprężyć, a przy drugiej musiałam bardziej się skupić, ale za to uczestniczyłam w bardzo, bardzo dziwacznych wydarzeniach. Trudno jest zdecydować...

Pomysł na książkę zasługuje na uznanie. Autor bawi się z czytelnikiem, a tym samym staje się naszym przyjacielem. Podobało mi się pióro autora i jego podejście do odbiorcy. Podczas czytania czułam się całkowicie przekonana do tej historii, kupiłam ją. 

Bohaterowie są sympatyczni nawet ci, których uważamy za czarne charaktery. Każda z postaci ma coś w sobie ciekawego, to coś chcemy jak najszybciej poznać. Mieszkańcy Lubania są ciepłymi ludźmi z humorem. 
To na co powinnam zwrócić uwagę to postacie, które spowodowały, że ten wtorek nie był zwykłym wtorkiem. W książce spotkamy samego diabła i jego kompanów z nadprzyrodzonymi mocami. To wszystko znajdziecie w pierwszej części, ale w drugiej historia staje się dość skomplikowana. Myślimy sobie; Po co była ta pierwsza część? Po co byli tamci bohaterowie?. 
W drugiej części patrzymy oczami 20- kilkuletniego chłopaka, który ma mroczna przeszłość, popełnił w życiu błąd, za który płaci całe swoje życie.
W obu częściach nie ma co narzekać pod względem postaci. Sa one bardzo dobrze wykreowane i zrobione tak, ze pamięta sie jej długo po skończeniu lektury. 

Bardzo dobrze przedstawione były obie narracje. Autor zgrabnie przeszedł z jednej do drugiej. Między innymi dlatego książka jest wyjątkowa, bo mało spotykam pozycji, w których autor prowadził by dwie narracje. 
Nie każdemu ta książka może się spodobać, zdaje sobie sprawę, że mogą pojawić sie jej przeciwnicy, ale dla wytrwałych osób to pozycja w sam raz. 
Niektóre kwestie nie zostały do końca wyjaśnione i to jest jedyna rzecz, która pozostawiła u mnie niedosyt, ale poza tym wszystko można powiedzieć, że grało. 
Polecam osobom, które lubią mroczne historie, a także zabawę w domysły. Możecie mi wierzyć, że będziecie układać własne scenariusze nocami. Podczas lektury autor niejednokrotnie bedzie was zaskakiwał.
Gwarantuje dobrą lektura, ale tak jak juz pisałam, nie jest ona przeznaczona dla każdego.


OCENA: 9/10


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Novae Res

Recenzje znajdziecie również na:


sobota, 13 kwietnia 2013

Kondrad Gonera- Przestrzeń samotności

AUTOR: Konrad Gonera
TYTUŁ: Przestrzeń samotności
WYDAWNICTWO: Novae Res
GATUNEK: literatura współczesna
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 264
CENA: 24 zł (kup)


''(...) tragiczna baśń o życiu''


Narratorem książki jest Harry Ambrose , student literatury, który tkwi w przestrzeni samotności. Jego wyjścia ograniczają się tylko do uczelni i supermarketów. Jego przyjaciel, Evan, postanowił to zmienić i dzięki niemu Harry zyskuje grono przyjaciół, odnajduje na nowo samego siebie, a także spotyka tajemniczą Esme, która swoją osobowością wzbudziła w nim pożądanie. Niespodziewanie los sprawia, że główny bohater musi opiekować się małą, ale jakże bystrą dziewczynką o imieniu Pati, z którą nawiązał prawdziwą przyjaźń. Wszystko jest na dobrej drodze, ale życie bywa przewrotne. Wszyscy bohaterowie realizują swoje plany, a wokół Harrego powstaje niewiarygodna pustka. 

'Przestrzeń samotności' to powieść o przemijaniu i emocjach, które towarzyszą człowiekowi w odosobnieniu. 

Do wyboru tej książki zachęciło mnie to, że napisana jest przesz Polaka, a także okładka i opis z tyłu okładki. Tytuł jest dość ciekawy i obiecuje fantastyczną książkę, moje oczekiwania co do tej pozycji były bardzo duże. Jak myślicie czy książka je spełniła?

Zacznę od tego, że książka ma wiele plusów i tyle samo minusów. Jednym z nich jest wolny rozwój akcji, który wielu czytelników może zniechęcić do dalszej lektury.  Z racji tego, że nie należę do grona osób, które szybko się poddają brnęłam dalej i nie żałuje mojej decyzji, bo choć początki były trudne to dalszy rozwój akcji nadrobił początkowe braki.

To co mnie bardzo zniechęciło to dialogi, które były czasami naciągane, tak jakby autor już nie miał o czym pisać i celowo wprowadził różne, moim zdaniem bezsensowne tematy do rozmów bohaterów. Czasami z tych dyskusji, dowiadywałam się wiele ciekawych rzeczy, czasami mnie one nudziły. Myślę, że to zależy od człowieka i jego zainteresowań, dlatego radze sie nie zniechęcać z tego względu do tej pozycji. 

Następną rzeczą, która mnie irytowała to wiek, który nie był podany, bo przez to nie mogła wyobrazić sobie głównych bohaterów. Ja wam to ułatwię, bo już teraz zdradzę, że Harry ma 23 lata, a jeżeli już o nim mowa to jest on studentem literatury. Nie ma zbyt szczęśliwego życia, rodzice nie okazują mu należytego zainteresowania, zresztą tak było odkąd się urodził. Jest jedynakiem. Na pewno jest to postać, z którą spokojnie moglibyśmy porozmawiać na wiele różnych tematów. Jest on dość tajemniczy, lubi myśleć o życiu, jego przemyślenia skłaniają nas do refleksji nad własnym sobą. Jest trochę zagubiony w realnym świecie tak jakby zupełnie do niego nie pasował, przez to niejednokrotnie ucieka w świat alkoholu, ale nie myślcie sobie, że jest zawodowym pijaczyną. Jego świat zmienia się pod wpływem poznanych postaci, na których pragnę zwrócić uwagę.  Są oni dość dobrze wykreowani, w tej kwestii nie ma się do czego przyczepić. 
Esme to tajemnicza dziewczyna, która zmaga się z chorobami o podłożu psychicznym, co utrudnia jej normalne funkcjonowanie w życiu codziennym, ale dzięki temu zostaje ona do końca książki nie rozwiązaną zagadką dla czytelnika. Pati dodaje całości nutkę dzieciństwa i niewinności, do których tak bardzo tęsknimy.

W książce poruszane są ważne problemy takie jak nietolerancja homoseksualistów, dzięki temu autor daje nam do myślenia i zadaje pytania, na które sami musimy sobie odpowiedzieć. Ponadto cenie sobie poruszanie w lekturach tematów tabu.

Autor pisze w sposób zrozumiały, jego jedyną wadą to te nieszczęsne dialogi, które czasami trajkoczą o niczym. Myślę, ze gdy nad tym popracuje to jego książki będą o wiele lepsze i przyjemniejsze w odbiorze.  Zapoznam się z jego dalszymi dziełami, jeżeli takowe posiada i zobaczymy jak to dalej będzie, może okaże się moim ulubionym autorem?

'Przestrzeń samotności' to historia smutna o takich rzeczach jak samotność czy też walka z samym sobą, która należy do najtrudniejszych walk jakie musimy stoczyć w życiu.  Zapoznacie się z wieloma ciekawymi przemyśleniami, które mogą odmienić wasze życie. Książka wywołała u mnie chwilową depresje, ale to ze względu na przestawioną historie. Polecam osobom, które mają chęć podumać, a także przeczytać coś co być może nie jest do końca szczęśliwe. Ja sama niejednokrotnie powrócę do tej pozycji, a Was zachęcam do chociaż jednej przygody z tą historią,  a przekonacie się, że było warto.

OCENA: 9/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Novae Res

Recenzje znajdziecie również na:




wtorek, 9 kwietnia 2013

Marta Haba - Patchwork

AUTOR: Marta Haba
TYTUŁ:  Patchwork
WYDAWNICTWO: NovaeRes
GATUNEK: literatura współczesna
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 86
CENA: 19 zł (kup)


Literacki patchwork wydaje się być zszywkiem wielu opowieści. Postaci kobiece – Alicja, Irena i Nina prowadzą ze sobą podświadomy dialog, aby wkrótce przemówić jednym, zsynchronizowanym głosem głównej bohaterki. Alicja-Irena-Nina wikła się w dziwną relację ze znanym pisarzem, a w konsekwencji musi porzucić męża i dziecko. Po latach jej córka Michalina postanawia dowiedzieć się prawdy o zdarzeniach z przeszłości i wyborze dokonanym przez matkę. Żeby ją zrozumieć, puka do drzwi Huberta, a wtedy zaczyna się już zupełnie nowa historia... Patchwork jest w zamierzeniu autorki mikro-formą czerpiącą swobodnie z gatunku „powieści w powieści” i jednocześnie artystycznym eksperymentem. (opis z okładki) 

Marta Haba urodzona w 1980 roku w Gdyni. Literaturoznawczyni i filozofka. Interesuje się psychoanalityczną (freudowsko-jungowską) koncepcją twórczości literackiej. Za istotne intelektualne przeżycie uznaje przeczytanie wszystkich tomów Prousta. Obecnie zajmuje się ideami psychoterapii filozoficznej. Patchwork jest jej debiutem prozatorskim.

Do sięgnięcia po tą pozycje zachęciła mnie dość dziwna okładka, a z racji tego, że wszystko co dziwne uwielbiam, postanowiłam przeczytać tą książkę. Opis z okładki też miał w tym swój udział. Czy było warto?

Zacznę od tego, że początek książki nie zapowiadał się ciekawie, ale na szczęście się nie zniechęciłam, bo wiem, że początki bywają najtrudniejsze i ta domena w tym przypadku się sprawdziła. Na początku historia jest chaotyczna, nie mogłam się w niej połapać, ale im akcja sie rozkręca tym historia staje się ciekawsza.

Autorka ma swój oryginalny styl pisania, który mi sie spodobał, jest on dość trudny do zrozumienia w niektórych momentach i osoby, które nie są wytrwałe z pewnością nie dotrą do końca, choć książka jest dość krótka, bo posiada tylko 83 strony podzielonych na krótkie skrawki przepełnione dozą tajemniczości i dziwności. Ogólnie to cała książka jest nie typowa, a tym samym dziwna od okładko, aż po samą treść. Poruszone są w niej mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, dlatego uważam, że warto ją przeczytać.

Bohaterki: Alicja, Irena i Nina to w rzeczywistości jedna i ta sama postać, która ostatecznie przemawia głosem Ireny.
Irena- żona, której miłość do męża dawno straciła swoją datę ważności. Matka, która nienawidzi swojego rodzonego dziecka. Kochanka, która nie wie czego tak naprawdę chce. Kobieta, która nie potrafi odnaleźć się w codzienności. Jest na pewno postacią tragiczną, która miała taką niefortunną okazje przeżyć wiele złego i dzięki swojej postawie ostrzega nas przed niebezpieczeństwami jakie czyhają na nas w dalszym życiu.

Patchwork to historia smutna, która niejednokrotnie zmusza nas do refleksji nad ludzkim losem. Żeby ją zrozumieć trzeba być dojrzałym emocjonalnie człowiekiem. 
Pomysł na książkę jest oryginalny tak samo jak sposób napisania pozycji.
Polecam osobom, które lubią postacie nietypowe i chcą tak po prostu zmierzyć się z tą lekturą, a ostrzegam, że nie należy to do najprostszych zadań.
Nie polecam czytelnikom, którzy nie potrafią się skupić na lekturze, a także tym co szybko się zniechęcają. 
OCENA: 10/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Novae Res

Recenzje znajdziecie również na:

Lubimyczytać
Zaczytani
Gandalf
Nakanapie



sobota, 6 kwietnia 2013

Margaret Diliway-Sztuka uprawiania róż z kolcami

AUTOR:  Margaret Diliway
TYTUŁ:  Sztuka uprawiania róż z kolcami
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo M 
GATUNEK: literatura współczesna
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 440
CENA: 29.66 zł (kup)


'Niektórzy ciągle narzekają na róże, że mają kolce. 
Ja jestem wdzięczny za to, że kolce mają róże' 
~ Alphonse Karnn

Historia opowiada o chorej na nerkę nauczycielce biologii, która dzięki swojemu nietypowemu hobby odnajduje chęć życia. Krzyżowanie rzadkich odmian róż to jej pasja, a zarazem odskocznia od szarej codzienności, tym bardziej, że wszyscy wkoło działają jej na nerwy, zaczynając od swojego pracodawcy, a kończąc na alkoholiku, który zajmuje jej miejsce w kolejce po nerkę. 
Pewnego dnia niespodziewanie zjawia się u niej, jej siostrzenica niewidziana od lat. Czy jest w stanie zmienić życie Gal?

Gal uświadamia sobie, że nie wszyscy ludzie są jej wrogami, być może w niej samej tkwi problem? Powoli jej świat robi się pozytywniejszy, ma szanse na zwycięstwo w zawodach hodowców, pogodzenia się z siostrą i znalezieniu czasu na miłość.


Sztuka uprawiania róż z kolcami to pogodna i mądra opowieść o więzach rodzinnych, przyjaźni i prawdziwej pasji, która pozwala rywalizować z najlepszymi. 


Inspiracją do napisania tej książki dla pani Margaret Dilloway była jej szwagierka, która trzykrotnie przechodziła operacje przestrzepienia nerki. Dzięki tej historii, uwierzymy, że choroba nie oznacza końca wszystkiego. Człowiek na dializach może prowadzić intensywne życie tak jak głowna bohatera tej książki- Gal.
Niestety, życiowy odpowiednik głównej bohaterki czyli Deborah Dillaway przegrała walkę z choroba. Autorka apeluje abyśmy zastanowili się nad oddawaniem narządów, by pomóc osobom chorym. W większości nic nas to nie kosztuje, a może zaważyć na życiu drugiej osoby. 

Książki obyczajowe opowiadająco o ludzkich tragediach bardzo sobie cienie. Naszemu społeczeństwu potrzebne są takie pozycje, które niejednokrotnie uświadamiają nam jakimi tak na prawdę jesteśmy ludźmi. Im więcej takich książek tym lepiej dla nas samych. Mi osobiście ten gatunek nigdy się nie znudzi.

Gdy sięgnęłam po tą lekturę spodziewałam sie rozległych opisów hodowli róż, a także religii. Jednak myliłam się, bo wcale tak nie było. Autorka duży naciska kładzie na relacje pomiędzy ludźmi, które przedstawione są realistycznie. Nie miałam wrażenia, że historia była naciągana, a wspominam o tym, bo w wielu obyczajówkach tak jest. Same dialogi były napisane ciekawie.  Każda postać miała swój specyficzny sposób wypowiedzi, który potrafiłam sobie wyobrazić, co dawało mi pewien obraz postaci.

Książka była dla mnie miłą odskocznią od przygotowań świątecznych. Wraz z Gal oczekiwałam wyników badań, hodowałam z nią róże, chodziłam do pracy. Poczułam się jakbym to ja znalazła się w sytuacji z jaką musiała zmierzyć się ta postać. Książka nauczyła mnie większej empatii. Momentami chciałam należeć do rodziny Gal. Wprost nie potrafiłam oderwać się od tej historii.

Postacie są jak najbardziej pozytywne. Wiadomo, jak to w życiu bywa nie raz spotykamy prawdziwych przyjaciół, a czasami tych fałszywych. 
Gal- chora na nerkę nauczycielka biologii, przedstawiona jako kobieta niska. Dzielnie idzie przez życie pomimo swojej choroby. Jest trochę antyspołeczna, bo jako hodowca róż nie należy do żadnego stowarzyszenia, ani też nie ma za dużo przyjaciół oprócz Dary. Wszystko się jednak zmienia po przyjeździe Riley, która początkowo nie potrafi być sobą, chowa się za maską coraz to nowych stylów, udaje kogoś kim nie jest. Pokochała swoją ciocie pomimo różnicy charakterów. Relacje Gal i Rilet bywają czasami burzliwe, ale niosą ze sobą duże zmiany, tylko czy na lepsze? 

W książce nie ma się czasu narzekać na brak akcji, ponieważ bohaterowie co chwile spotykają się z nowymi perypetiami. Podczas lektury spotkamy sie z wieloma różnobarwnymi postaciami, które mają większy lub mniejszy wpływ na życie Gal. Książkę czyta się błyskawicznie. jest to jedna z najlepiej napisanych książek o ludzkim życiu jakie czytałam. Polecam osobom, które po mojej recenzji mają chęć przez 439 stron być w innym świecie i wraz z Gal uprawiać róże z kolcami.



OCENA: 10/10
*Książka z wyróżnieniem*

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu M 


Recenzja znajdziecie również na:
Gandalf
Lubimyczytać


wtorek, 2 kwietnia 2013

Józef Augustyn SJ- Świat naszych uczuć. Mały przewodnik w poznawaniu i kształtowaniu ludzkich uczuć

AUTOR:  Józef Augustyn SJ 
TYTUŁ:  Świat naszych uczuć. Mały przewodnik w poznawaniu i kształtowaniu ludzikch uczuć. 
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo M
GATUNEK: nauki społeczne
WYDANIE: 2013
ILOŚĆ STRON: 165
CENA: 14.90 zł


Książka jest zapisem refleksje o. Józefa Augustyna na temat ludzkich uczuć, lęków i wychowania seksualnego, które rodziło się w kontekście bogatej działalności duszpasterskiej autora. Każde zdanie poparte jest dużym doświadczeniem kierownictwa duchownego oraz doskonałą znajomością ludzkiej psychiki. 

Józef Augustyn, SJ (ur. 21 marca 1950 w Ołpinach) – jezuita, rekolekcjonista, kierownik duchowy, redaktor naczelny "Życia Duchowego" (od 2001), redaktor naczelny "Pastores" (1998-2002), animator rekolekcji ignacjańskich, autor wielu książek z zakresu życia duchowego i pedagogiki chrześcijańskiej.

Gdy się ma naście lat, trudno jest nam panować nad naszymi emocjami, a także odróżnianiu naszych uczuć. Aby sobie z tym poradzić często potrzebujemy rozmowy z kimś bliskim, jednak nie zawsze ją otrzymujemy. W takich sytuacjach doskonałym rozwiązaniem jest sięgnięcie po różne poradniki. Przykładem takiego poradnika jest powyższa książka, w której autor bierze nas za rękę i oprowadza pp świecie naszych uczuć.

W tej krótkiej książce autor porusz wiele ważnych kwestii min. uświadamia nas co to są uczucie, jaki je rozpoznać i z nimi walczyć. Jednym z największych leków młodego człowieka jest seksualność, o której autor pisze z dużą dozą delikatności i ciekawości. Myślę, że takie książki są potrzebne, bo wielu z nas nie rozmawia na ten temat z dorosłymi. Sama wiem po sobie, bo nawet dla mnie jest to temat krępujący. Każdy człowiek aby prawidłowo funkcjonować w życiu dorosłym, powinien być uświadomiony w tej sferze i cieszę sie, ze powstają takie książki, bo osobiście mi ona uświadomiła wiele. 

Podobało mi się to, że autor przytaczał wiele ciekawych przykładów, a to z biblii, a to z życia. Dzięki temu łatwiej młodym ludziom zrozumieć co autor miła na myśli. 
Książka napisana jest w sposób nieskomplikowany, a tym samym zrozumiały dla młodzieży.

Podsumowując, autor stara się być naszym przyjacielem i takie też miałam wrażenie. Polecam młodzieży w okresie dojrzewania, bo sam autor na początku książki pisze, że książka przeznaczona jest dla tej części społeczeństwa. Książka nie jest droga, a dużo nam daje wiec uważam, ze warto się z nią zapoznać. 


OCENA: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu M


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Podsumowanie marca

Witaj kwietniu!
Marzec, był to miesiąc moich urodziń i oczekiwan na wiosne- niestety, nieefektownych. Moze kwiecień przyniesie nam zmiane pogody, oczywiście na lepsze?
No nic, czas przejść do konkretów.
Przez caly miesąc przeczytałam 11 książek, jest to mój jak do tej pory rekord. W czytaniu książek mobilizują mnie wydawnictwa, za co jestem wdzięczna.

Ksiażki:
1.Jasper Fforde- Smokobójca [recenzja
2. Jakub Ćwiek- Chłopcy [recenzja]
3.  Tomasz Zaręba- Historie niesione we śnie [recenzja
4. Stanisław-Jurek-Iwaniszewski 'Poczekaj do jutra'
[recenzja
5. Agnieszka Chęćka 'Pustka Pandory' [recenzja
6. Evan Mandery - Q. Ponadczasowa historia miłosna [recenzja
7. Karol Lewandowski- Busem przez świat [recenzja
8. John Case 'Artysta zbrodni' [recenzja
9. Tess Whitehurst - Magia na co dzień. [recenzja
10. Józef August SJ 'Świat naszych uczuc'- recenzja już niedługo
11. Margaret Dilloway - Sztuka uprawiania róż z kolcami- recenzja już niedługo

Dodałam 16 postów z czego 11 to recenzje.
Było u mnie 10729 moli książkowych za co serdecznie Wam dziękuje.
Przybyło do moich skromnych progów 34 obserwatorów. Serdecznie Was witam, a także witam starych pryków, którzy już od dawna obserwują. Dajecie mi motywacje, bez Was ten blog by nie istniał.

Teraz, to co misie lubią najbardziej, czyli coś o ksiązkach:
Najbardziej podobał mi się: Smokobójca/ Chłopcy/ Sztuka uprawiania róż z kolcami.
Najbardziej zawiodłam się na: Pustka Pandory
Najdłuższą książką była: Sztuka uprawiania róż z kolcami
Najkrótszą książką było: Świat naszych uczuc
Najbardziej oczekiwana prze zemnie: Q.Ponadczasowa historia miłosna
Najbardziej odpręzyłam się przy: Sztuka uprawiania róż z kolcami.


To by było na tyle, do następnego podsumowania ! ;)
Pozdrawiam ;*  
Wasza Alice.