środa, 3 lipca 2013

Tomasz Karandysz 'Życie to iluzja'

AUTOR: Tomasz Karandysz
TYTUŁ: Życie to iluzja
WYDAWNICTWO: Novae Res
GATUNEK: Literatura piękna
DATA WYDANIA: 2013
ILOŚC STRON: 372
CENA: 29.00 zł (kup teraz)


Akcja rozgrywa się w średniowieczu. Opowiada o człowieku, który szuka sensu własnego życia,  niestety wciąż coś lub ktoś staje mu na drodze. Powieść jest przepełniona opisami odczuć głównego bohatera, który jest zagubiony w realnym świecie. Ucieka w świat marzeń i snów. W pewnym momencie dowiaduje się, że jego życie to tylko ulotna iluzja. 

Sięgając po tą pozycja byłam pełna obaw. Czytałam wiele recenzji, które nie działały na korzyść tej książki. Na okładce napisano, ze jest to powieść obyczajowa. Moim zdaniem nie do końca. Wykreowany przez autora świat jest chaotyczny Początkowo wprowadza czytelnika w średniowieczny klimat i wszystko byłoby dobrze, gdyby autor nie nadawał niektórym sytuacją cech świata współczesnego. Poczułam, się przez to nieco oszukana, ponieważ te elementy nie pasowały mi do całości. Gdyby autor każda wydarzenie wiązał ze średniowieczem powstałaby naprawdę przyzwoita lektura. Widać, ze pióro autora nie jest do końca wypracowane. Niekiedy zbyt często się powtarzał. Jak dla mnie było za dużo opisów emocji głównego bohatera. To właśnie z tej perspektywy napisana jest książka. Miałam wrażenie, że bohater za bardzo się nad sobą użalał. Uciążliwe były opisy, które miały na celu pokazać nam jak to piękna jest czarnowłosa wybranka losu głównego bohatera. Widać, że są to dopiero początki pana Tomasza. Gdy wyda kolejną książka, to z chęcią zobaczę czy zrobił postępy. Jak na razie w porównaniu do innych polskich pisarzy wypada średnio. Do polskich autorów mam coraz to większe wymagania. Wrażenia po książce pt.'Kostka' jeszcze nie minęły, a musze zaznaczyć, ze książkę napisała nasza rodaczka. Ustawiła wysoko poprzeczkę i każdemu debiutantowi trudno będzie ją przebić.

Autor za bardzo skupił się na postaci głównego bohatera, dlatego postaci drugoplanowe zostały pominięte. W bardzo szybkim tempie bohaterowie pojawiali się i znikali. Trudno było mi zapamiętać te wszystkie imiona. Na uwagę zasługuje postać arcymaga, który był w tej książce negatywny. Jak dotąd w literaturze spotykałam głownie dobrych i pomocnych magów. Tym razem było to dla mnie to coś nowego. Głównego bohatera nie polubiłam. Nie przepadam za ludźmi, którzy użalają się nad własnym losem. Poza tym nic nie robią aby w tym celu coś zdziałać. Takim człowiekiem był główny bohater tej książki. Lubię mocne charaktery szczególnie u płci męskiej. Tutaj autor wykreował mężczyznę, który jest bardzo uczuciowy, szybko się zakochuje, ale jest wierny. Jakoś nie mogłam mu współczuć. Zdecydowanie zapamiętam bardziej postacie drugoplanowe choć za często nie było wątków z ich udziałem. 

Choć książka nie ma za dużo plusów to do tych nielicznych należy oryginalny pomysł. To nie jest tylko historia o człowieku szukającym swój sens życia. W książce pomimo opisów ciągle coś się dzieje. Czytałam o wiele lepsze i o wiele gorsze debiuty wiec jak dla mnie książka utrzymuje średni poziom. Nikogo nie zniechęcam do tej pozycji.  Choć mogliście sie spotkać z wieloma negatywnymi opiniami o tej książce to warto się z nią zapoznać. Książkę czytało mi się w miarę szybko i przyjemnie. Pomimo tych paru wad podczas lektury miło spędzałam czas i byłam ciekawa dalszych wydarzeń a to chyba najważniejsze. 


OCENA: 6/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu Novae res

Recenzja dostępna również na:




17 komentarzy:

  1. Nie czytałem i raczej nie przeczytam, bo jakoś nie ciągnie mnie do niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś zajrzę. Póki co mam inne plany czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane uczucia co do tej książki. Po pierwsza podoba mi sie to ża akcja dzieje się w średniowieczu, jednak to, że drugoplanowe postacie zostały niedopracowane to mnie trochę odrzuca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na debiut nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, ze w ksiazce cos sie dzieje i nie ejst nudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś mi się wydaje, że książka jest czymś w rodzaju "niewykorzystanego pomysłu". Chętnie przeczytałabym inna książkę o tej tematyce, ale tą chyba sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Według mnie książka była istną męczarnią!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przygodę z tą książką zakończę na Twojej recenzji

    OdpowiedzUsuń
  9. nie przepadam za tego typu książkami ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam mieszane uczucia co do tej książki, i chyba na tym skończę swoją przygodę z tą pozycją. Nie lubię średnich debiutów.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś niezbyt mnie zaciekawiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tytuł mnie zachęcił do czytania,a teraz to trochę się bd musiała zastanowić czy chce czytac;)

    OdpowiedzUsuń
  13. I tak wysoko oceniłaś, ja dałam jej 1... "Życie to iluzja" było dla mnie drogą przez mękę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czytało się całkiem przyjemnie :)

      Usuń
  14. Też uważa,, że książka wcale nie jest taka zła :) autor miał pomysł i to jest najważniejsze :) ciekawe co też ciekawego wyjdzie jeszcze spod jego pióra :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może jeszcze po tę pozycję nie sięgnę, ale warto zapamiętać nazwisko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy przeczytałam recenzje doszłam do wniosku że książka nie spodobała mi się. Nie lubię gdy informacje są czasami tak spontaniczne, że ciężko się połapać. Chociaż ile ludzi, tyle opinii :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj w Kruczym Gnieździe!

The moon is my sun,
the night is my day.
Blood is my life,
and you are my prey.