wtorek, 3 lutego 2015

Ahsan Ridha Hassan "Wieża"

AUTOR: Ahsan Ridha Hassan
TYTUŁ: Wieża
GATUNEK: opowiadania, horror
PREMIERA: 28 listopad 2014 rok
ILOŚĆ STRON: 264
CENA: 29 zł
CZARNY KRUK OCENIA:
9|10

OBIECUJĄCY DEBIUT NA MIARĘ NEILA GAIMANA!

Wybór pięciu niezwykle wciągających tekstów literatury niepokoju, która zdecydowanie wykracza poza ramy gatunku. Wyłącznie dla ambitnego czytelnika. 

W zbiorze Wieża znajdziemy tajemniczą budowlą istniejącą na granicy rzeczywistości i szaleństwa, która nagle wyrosła w ogrodzie młodego małżeństwa; współczesnego nekromantę, zdającego sobie sprawę, że ślady pozostawione w Internecie nie podlegają naturalnym prawą rozkładu; demona lykantropii, nawiedzającego stolicę Śląska; proces rodem z powieści Franza Kafki prowadzonego przez przerażające istoty, a nawet ducha Romana Polańskiego. 

Obowiązkowa lektura dla każdego, kto ceni sobie fabułę wciągającą od pierwszego zdania, plastyczny styl, zaskakujące pomysły, słowem - dobrą literaturę. 

Groza zbyt współczesna, niemieszcząca się w ramach gatunku. 

Do podjęcia decyzji o zrecenzowaniu "Wieży" skłonił mnie właściwie opis z okładki samej książki, który postanowiłam tutaj przepisać. Ci co może troszkę więcej mnie znają wiedzą o tym, że jestem maniaczką horrorów. Po prostu lubię się bać, lubię dziwaczne rzeczy i stworzenia. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby o tym wiedzieć, ponieważ szata mojego bloga mówi bardzo dużo o mojej osobowości. Dlatego też skusiłam się na recenzowaną dzisiaj przeze mnie książkę. Ważną kwestią jest tutaj sam fakt, że "Wieża" jest zbiorem opowiadań, a ze swojego doświadczenia wiem, że nie każdemu taka forma literatury odpowiada. Jak to bywa w przypadku zbiorów jedne opowiadania są lepsze jedne gorsze, jednak zawsze zawierają w sobie tajemnice. Razem przekonajmy się o tym na ile dobre są te autorstwa Ahsana Ridha Hassana. 

Musze przyznać, że nazwisko autora na okładce tej pozycji bardzo mnie zaintrygowało. Postanowiłam poszukać nieco więcej informacji na jego temat i podzielić się nimi z Wami. 
Urodził się w 1988 roku. Pochodzi z Bielsk - Białej. Skończył studia prawnicze na Uniwersytecie Śląskim. Jest przedsiębiorcą i założył portal Wydaje.pl. Od zawsze pasjonat czytania i pisania książek, na swoim koncie ma kilka nagród literackich, m.in. opowiadanie iMan zostało uznane opowiadaniem miesiąca na łamach popularnego serwisu fantastyka.pl. Inspiruje się prozą Kafki, Gombrowicza, Gaimana i Kundery. Pisze przeważnie w gatunkach new weird i groza. Mieszka w Krakowie. 

Chciałabym przybliżyć Wam o czym mniej więcej są opowiadania, które znajdziecie w tej pozycji. 

Wieża
 
Pierwsze nosi taki sam tytuł co sama książka i opowiada o młodym małżeństwie, które dopiero co wprowadziło się do nowego domu.  Michał od zawsze marzył o napisaniu książki jednak jego styl życia mu na to nie pozwala. W końcu postanawia zrealizować swój cel, ale okazuje się, że zabawa w pisarza nie jest taką łatwą sprawą. Zaczyna widzieć różne dziwne rzeczy w tym również tytułową wieże. Popada w swojego rodzaju szaleństwo. 
Cała ta historia zaczynała się bardzo, że tak się wyrażę sielankowo. Młode małżeństwo, wszyscy szczęśliwy, miłość, perspektywy na fantastyczną przyszłość. Coś jednak zaczyna się psuć. Żona w końcu wyjeżdża, a Michał puszcza trzymane dotąd na łańcuchu wodze fantazji. Bardzo spodobały mi się kartki z pamiętnika Michała, które czytałam z ogromną ciekawością. Równie interesujący był sam proces przygotowawczy, który miał być wstępem do napisania dzieła, przez głównego bohatera. Interesujące jest życie pisarza opisane z perspektywy jego kota. Oddaje to jak bardzo Michał został opętany przez szaleństwo. 
Autor często zwracał uwagę na wygląd wieży co dawało mi do myślenia, nadawało tajemniczości, a także grozy. Samo zakończenie utrzymane jest w podobnym klimacie i zostawiło mnie z otwartą na oścież buzią. 

Pożerany 4.0

Mamy tutaj 16- letniego Mateusza, na którego wszyscy znajomi mówią Oskar. Jego rodzice to perfekcjoniści i podobnie też wygląda życie chłopca. W celu zarobienia pieniędzy Mati postanawia uczestniczyć w akcji zorganizowanej przez kolegów, która choć niebezpieczna przyniesie mu sporo kasy, która tak się złożyło, jest mu teraz niezbędna.Okazuje się, że miejsce akcji osadzone jest na tajemniczym i mrocznym wzgórzu o którym krążą przerażające opowieści i legendy.  W międzyczasie poznaje przez Internet dziewczynę o imieniu Sara. Zakochuje się.. 
Opowiadanie bardzo mi się podobało z jednego ważnego powodu: Oskar jest nastolatkiem w takim samym wieku co ja i słucha podobnej muzyki. Tak już mam, że do takich postaci mam niesamowity sentyment. Również swoją role tutaj odegrało wspomniane już przeze mnie wzgórze, a ja uwielbiam odwiedzać rzekomo nawiedzone miejsca. Z tego opowiadania byłabym jak najbardziej zadowolona gdyby nie przewidywalne zakończenie.

Robaczywy Księżyc

Poznajemy Oliwera - pracownika firmy, a jednocześnie członka pewnego klubu, którego uczestnicy podejmują się zakładów, które mają na celu pokonanie własnych słabości. Oczywiście za nie realizacje wyzwania spotyka danego osobnika sroga kara. Tożsamość założycieli i członków tego klubu okaże się dla Oliwera przerażającą prawdą. 
To opowiadanie przyniosło mi wiele minut męczenia się nie tylko z samą główną postacią, ale także z fabułą całej opowieści. Śmiało mogę przyznać, że to opowiadanie było dla mnie najmniej przyjemną przygodą. Wiele razy chciałam je ominąć, ale czekałam, bo być może czymś mnie zaskoczy. Niestety tak nie było i w efekcie jedynie straciłam czas. 

Doppelganger

Obserwujemy spotkanie dwojga starych znajomych, którzy po latach prowadzą całkiem odmienne style życia. Tak jak to zazwyczaj bywa: jeden jest bogaty, drugi biedny. W pubie rozmawiają o swoim życiu. Okazuje się, ze jeden z nich bardzo przypomina Romana Polańskiego. Dzieląc się swymi spostrzeżeniami z dawnym przyjacielem sam już nie wie czy to prawda, a może obłęd. 
Akcja całej tej historii rozgrywa się tylko i wyłącznie w pubie, a my śledzimy rozmowę dwóch osób. Pomimo tego, że nie ma tu nieoczekiwanych zwrotów akcji, samo opowiadanie czytałam z wielkim zaciekawieniem. Ponadto wizja ostatecznego zakończenia budzi grozę.

Sądny Dzień

Poznajmy satyrycznego rysownika o imieniu Andrzej. Budzi się w łóżku obcej dziewczyny. Każdy zwraca się do niego: "sędzio", a on myśli, że jest to tylko i wyłącznie żart zrobiony przez szefostwo. Okazuje się, że ma być sędzią podczas rozprawy. Na sali sądowej towarzyszą mu przerażające ludzkie postacie. Wkrótce okaże się o co tak naprawdę chodzi.
Opowiadanie podbiło moje serce atmosferą jaką autor utworzył. Czytając miałam gęsią skórkę, czułam ten strach i napięcie, bo tak naprawdę nie wiedziałam co się wydarzy. Fantastyczne zakończenie całego zbioru opowiadań. 

Duże trudności były z oderwaniem się od tej pozycji. Chciałam czytać ją i czytać i nadal być w innym świecie pełnym grozy. Wszystko było niepewne. Za każdym razem na początku każdego opowiadania miałam w sobie tą ciekawość i chęć poznawania tej pozycji od początku do samego końca. Po przeczytaniu książki już wiedziałam, że jest to jeden z najlepszych debiutów jakie kiedykolwiek przeczytałam. Przyznam się, że miałam duże oczekiwania co do niej i ciesze się, że zostały one w pełni zaspokojone, choć były wzloty i upadki. Autor ma dar pisania z mroczną ciekawością. Zdecydowanie są to moje klimaty. Złapałam się na tym, że porównywałam ten styl i klimat z powieściami mistrza grozy Stephena Kinga. Jednak nie chcę wysuwać takiego stwierdzenia, bo byłoby ono z mojej strony zbyt odważne. Napiszę tylko tyle, ze zaczytywałam się w "Wieży" równie mocno jak w dziełach Kinga. Nie mogę doczekać się, aż Ahsan Ridha Hassan napiszę swoje kolejne dzieło. Od dzisiaj jestem jego oddanym czytelnikiem!

Książka nie jest dla wszystkich. Polecam tym, którzy lubią mroczne klimaty i lubią straszyć samego siebie. Do tej pozycji potrzebna jest duża doza cierpliwości i umiejętność analizy czytanych przez siebie treści. Ambicja również się tutaj przyda. Jeżeli lubisz zastanawiać się i analizować ludzkie zachowania i umysły to z pewnością jest to książka dla Ciebie. 
Od siebie serdecznie polecam, bo Warto!

Recenzje przeczytasz również na:
zaczytani.pl | lubimyczytać.pl  

12 komentarzy:

  1. W ogóle coś mi się w blogerze psuje, bo nie wyświetla mi Twoich postów :< A tam poza tym zazdroszczę Ci Wieży bo mam na nią niesamowitą chęć, więc zazdroszczę, że mogłaś ją przeczytać :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie tez ostatnio zauważyłam, że moje posty zostają dopiero w późniejszym czasie wyświetlone w blogosferze. Będę musiała poszperać w ustawieniach i to naprawić.
      Mam nadzieję, że Tobie również uda się zapoznać z "Wieżą". Chętnie poznałabym Twoją opinię.

      Usuń
  2. Po twoim opisie najbardziej zaciekawił nas Sądny Dzień", książka wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jedno z najlepszych opowiadań w tym zbiorze o czym już w recenzji wspomniałam :)

      Usuń
  3. Widzę, że to bardzo dobra książka, a tym bardziej cieszy, że jest to debiut! Ja niestety nie czytuję takich klimatów, ale wiem, komu polecić tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc, to miałam ją w planach. Jednak jestem zbyt strachliwa i poza tym nie znoszę opowiadań, więc raczej odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją u siebie od dawna i cieszę się, że jest tak dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzadko czytam opowiadania, ale chętnie zmierzyłabym się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykle rzadko sięgam po opowiadania :) dotychczas podobały mi się jedynie te autorstwa Deavera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że książka nie jest dla wszystkim to myślę, że ja znajdę w niej coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zaczęłam doceniać opowiadania. Oglądać horrorów nie lubię, ale książki z tego gatunku tak.
    Bardzo fajna recenzja, dopiszę do listy ,,do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szaleństwo widziane z perspektywy kota? Ciekawe! Wiem, że to tylko jeden z wielu elementów tego zbioru, ale jakoś mnie zaintrygował. Nie lubię się bać przy filmach, ale książki to co innego. Widzę, że na te opowiadania warto zwrócić uwagę.

    OdpowiedzUsuń

Witaj w Kruczym Gnieździe!
Każdy ślad jaki tu zostawisz zostanie wyrwany przez wieczność.

The moon is my sun,
the night is my day.
Blood is my life,
and you are my prey.