środa, 17 czerwca 2015

Evanna Shamrock "Signum Sanguinem. Mrok"


AUTOR: Evanna Shamrock
TYTUŁ: Signum Sanguinem Mrok
WYDAWNICTWO: Novae Res
ROK WYDANIA: 2015
ILOŚĆ STRON: 247
GATUNEK: Fantasy, fantastyka
CENA: 29 zł

W ostatnich miesiącach, a może nawet latach rzadko bywały okazję, kiedy to mogłam zagłębić się w powieść, która oferowała mi zagadnienia z gatunku fantasy. Jest to przede wszystkim wina braku czasu wynikającego z ciągłej nauki. Sama się sobie dziwię, że potrafiłam wytrzymać tyle czasu bez przeczytania jakiejkolwiek książki fantasy. Rozpoczynając swoją przygodę z książkami tylko i wyłącznie interesowały mnie te, które mieściły się w ramach tego gatunku. Pragnę przedstawić moim Czytelnikom w dzisiejszym poście książkę o dość dziwnym tytule "Signum Sanguinem", która miała stanowić dla mnie przyjemną odskocznie od literatury z którą w ostatnich miesiącach czytałam. Warto również wiedzieć, że zbytnio nie zastanawiałam się nad tą książką. Stąd też moje oczekiwania co do niej były wręcz zerowe. Mój wybór kierowałam tym, iż przypisano jej łatkę /fantastyki/. Czy taki spontaniczny wybór wyszedł mi na dobre? 

Opis fabuły, który znajduje się na okładce niewiele nam mówi. Dostajemy informacje o miejscu akcji, o mieście, które nosi wdzięczną nazwę Auditum. Nie jest to zwyczajne miasto. Od kilku dobrych lat dzieją się w nim dość dziwne i budzące grozę wśród jego mieszkańców rzeczy. Ludzie, zwłaszcza nastolatkowie znikają bezpowrotnie. Punktem kulminacyjnym wydarzeń zdaje się stanowić samobójstwo, które dodatkowo wstrząsa mieszkańcami Audiutum i utwierdza ich w przekonaniu iż w ich okolicy coś jest nie tak. Tworzą się dwie grupy ludzi. Jedni z nich wierzą, że wszystkie te wydarzenie nie są ze sobą połączone. Natomiast drudzy są świecie przekonani, że z pewnością nie jest to przypadek i zdarzenia, którymi są świadkami muszą się w jakiś sposób wiązać. Któż z nich ma rację? 

Głównym bohaterem książki jest 17-nastoletni Jojo niemający nikogo bliskiego oprócz swojego kota. Stara się trzymać od ludzi z daleka i pomieszkuje w ruinach starych domostw. Nastolatek ukrywa jeden ze swoich wielkich sekretów i z pewnością to stanowi główną przyczyną nienawiści do ludzi i trzymania się od nich z daleka. Całe jego życie zmienia się pod wpływem wizji, które zaczynają go coraz częściej nękać. Spotyka na swojej drodze grupę ludzi, którzy również zdają się być dziwni, inni co on i tak jak Jojo, chcą odkryć tajemnice masowych zniknięć nastolatków. Od Jojo zależy czy zdecyduje się pomóc, czy skaże się na śmierć...

Prawda jest taka, że nie miałam pojęcia w jaki sposób należałoby przybliżyć Wam fabułę tej powieści, gdyż po przeczytaniu tej pozycji sama nie wiem o co w niej właściwie chodziło. Zdecydowanie jest to książka niekonwencjonalna i już na wstępie muszę przekazać Wam informację iż nie każdemu przypadnie ona do gustu. Jednak ja zapisuje się do grupy tych osób, dla których ta książka była dziwnym, ale przede wszystkim przyjemnym i nowym doświadczeniem, którego ani przez chwilę nie pożałowałam. 

 Styl pisania Evanny Shamrock stoi na przyzwoitym poziomie. Co to oznacza? Jej pióro jest wyrobione dostatecznie dobrze, żeby zachęcić czytelnika, a przede wszystkim zaintrygować go przedstawionymi wydarzeniami na tyle dobrze, aby chciał on czytać i poznawać coraz to nowe sekrety jakie skrywa książka i jej główny bohater. Autorka z każdą kolejną stroną coraz bardziej zachęcała mnie do poznania jej całościowego zamysłu. Muszę również przyznać, że były momenty trudne, gdyż Shamrock momentami po prostu zrywała z jednym wątkiem i błyskawicznie przeskakiwała na następny zostawiając mnie z myślami pełnymi wątpliwości. W pewnym momencie naprawdę nie wiedziałam, który wątek jest tym głównym wątkiem i na czym powinnam najbardziej się skupić. Było to rozpraszająca, jednak w ostateczności całość odbieram jak najbardziej na plus, gdyż pomimo tego całego mętliku i chaosu debiut tej młodej pisarki miał coś w sobie. Myślę, że przede wszystkim chodzi tu o klimat, oraz o aurę pewnej tajemniczości i mistyki, którą bardzo sobie cenie zwłaszcza w książka fantasy. 

Chwała autorce i Wydawnictwu za wprowadzenie krótkich rozdziałów, oraz ich tytułów! Zauważyłam, że coraz rzadziej można spotkać się z tak bardzo potrzebnym i pożądanym przez nas Czytelników rozwiązaniem. Ciekawym urozmaiceniem są również rysunki, prawdopodobnie wykonane przez samą autorkę utrzymane w stylu mangi. Bardzo szanuje również życiowe cytaty, których w tej książce było sporo i które wielokrotnie zmuszały mnie do refleksji. 

Kończąc moje wypociny, chciałabym Was poinformować, że debiut tej 19-letniej autorki być może nie zwali Was z nóg, ale jeżeli oczekujecie czegoś lekkiego, czegoś co posiada barwnych bohaterów i ciekawą choć miejscami chaotyczną fabułę to zapraszam Was w takim razie do lektury "Signum Sanguinem". Osobiście czekam na dalsze poczynania autorki i deklaruję, że z chęcią przeczytam jej kolejną książkę. Tymczasem jestem ciekawa czy zostaliście przeze mnie zachęcani, czy wręcz przeciwnie. Odpowiedź zostawcie w komentarzu. 

MOJA OCENA: 6/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res

Fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję. 

Recenzję przeczytasz również na: 
lubimyczytać

13 komentarzy:

  1. Ja mam póki co mieszane odczucia. Z jednej strony chciałabym ją przeczytać, a z drugiej...mam tyle książek do przeczytania, na których zależy mi bardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Twój problem. Ostatnio coraz częściej się z nim zmagam. Niestety, ale niektóre pozycje przynajmniej u mnie mają pierwszeństwo. Przez to tracą inne książki, ale trzeba coś wybrać..

      Usuń
  2. Jestem ogromną fanką krótkich rozdziałów - są one niesamowicie wygodne. Kocham fantastykę, jednak nie wiem czy miałabym ochotę przeczytać tę książkę. Jeśli znajdę ją na wyprzedaży to z pewnością wezmę, aczkolwiek nie mam zamiaru kupować jej za normalną cenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie raczej książka się nie spodoba. Wolę wiedzieć na czym mam skupić uwagę. Choć fajnie, że autorka wprowadziła tytuły rozdziałów i rysunki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. W necie są przeceny, więc... Można szukać.
    Szukuje się druga część "Signum Sanguinem" i tam wszystko się wyjaśni.
    Fajna recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że zapowiada się druga cześć "Signum Sanguinem". Pomimo wad jakie posiada książka, chętnie przeczytałabym jej kontynuację. Dziękuję za informacje.

      Usuń
  6. Historia wydaje się ciekawa.. zawsze daję szansę młodym autorom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka bardzo mnie zaciekawiła, ale co do treści... książek fantasy nie czytam, więc to nie dla mnie. Ale jestem pod wrażeniem, że napisała ją tak młoda osoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamorduję Cię Kruku, normalnie! Robisz mi dłuugą listę książek do przeczytania, a ja jeszcze nie skończyłam Kinga!
    Co pocznę?

    http://songs-of-anarchy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie bardzo mam ochotę na ten tytuł - jeżeli mowa o fantastyce, to nie sięgam po nią często, a jeśli już, to dana książka musi mnie naprawdę intrygować. Tutaj tego nie czuję, po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa recenzja i w pełni się z nią zgadzam! Sam czekam na kontynuację :)

    whenmyheartstringscomeundone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj w Kruczym Gnieździe!

The moon is my sun,
the night is my day.
Blood is my life,
and you are my prey.