środa, 2 sierpnia 2017

O tym, dlaczego jest zbyt cicho - kilka słów wyjaśnień i podsumowanie lipca.

 
Nie jest mi łatwo znaleźć czas na czytanie i recenzowanie książek, dlatego ograniczyłam się do minimum. Nie chcę kolejnego zastoju, nie chcę znowu odsuwać od siebie tego miejsca, gdyż wiele mnie kosztowało to, aby tu powrócić. Dlatego trzymam się mojej minimalnej wydajności i pomimo tego, że brakuje mi na wszystko ostatnio czasu, staram się wygospodarować tę kilka godzin na odwiedzanie innych blogów, komentowanie postów stworzonych przez kogoś, kto przecież bardzo się starał. Poprzez taki gest chcę wyrazić swój szacunek do Was, chcę pokazać, że jestem waszym stałym czytelnikiem i że zawsze możecie liczyć na mój udział w dyskusji. Niestety wraz ze zbliżaniem się 22 sierpnia, mam coraz mniej na to czasu, gdyż zależy mi na osiągnięciu pewnego celu, od którego będzie zależało moje dalsze życie. Jestem na tym całkowicie skupiona, to mój główny cel, a dążę do niego zawsze po trupach. Stąd moje zaniedbanie Kruczego Gniazda i po części również Was. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, bo pod koniec sierpnia ruszam ze wszystkimi pomysłami, które kłębią się w mojej głowie. Póki co muszę jeszcze poczekać i skupić się na tym, co dla mnie obecnie najważniejsze.

Zaglądnęłam tu, na chwilę, aby w miarę szybko podsumować lipiec, bez zbędnego rozpisywania, gdyż uważam, że takie posty nie są zbyt atrakcyjne i nie ukrywam, że robię to ze względu na siebie, ponieważ zależy mi na tym, aby widoczne były dla mnie moje osiągnięcia.

Jednak zanim przejdziemy do przedstawienia tego, co udało mi się w lipcu przeczytać mam do Was pytanie. Mianowicie, czy obecna czcionka, jej kolor i wielkość powodują, że tekst stał się bardziej czytelny? Jest to dla mnie ważna kwestia, gdyż kto chciałby czytać post o kiepskiej czcionce? Czekam na Wasze podpowiedzi.

Od wczoraj jestem również dostępna na Facebooku. Póki co nie wiem, jak się taką stronką zarządza, ale mam nadzieję, że szybko się tego nauczę. To moje drugie podejście do
"facebookowej" rzeczywistości i mam nadzieję, że będzie ono udane. Więc, jeżeli
macie chęć mnie w tym właśnie miejscu zaobserwować, to serdecznie zapraszam:
https://www.facebook.com/Krucze-Gniazdo-1712776805685744/

Przeczytane przeze mnie książki w lipcu:

link do recenzji
link do recenzji
link do recenzji
link do recenzji
Oprócz recenzji zamieściłam również stosik, tak do podziwiania. 

 
link
Najgorszymi książkami miesiąca zostają:

 


 Najlepszą książką miesiąca jest:


Byłoby mi miło, gdybyście odpowiedzieli na powyższe pytanie, a także
zasugerowali, co jeszcze mogę zmienić w wyglądzie bloga,
czy też w tym, jak piszę recenzję, abyście odwiedzali mnie z przyjemnością — a nie za karę.

sobota, 29 lipca 2017

"Niezbędnik podróżnika" Beata Pawlikowska

Czytanie książek podróżniczych jest pasjonującym zajęciem, zwłaszcza w wakacje, kiedy to wielu z nas nie może sobie pozwolić na zwiedzanie pięknych, nieodkrytych miejsc. Pozwala to na chwilę oderwać się od codziennych zajęć i tylko choćby w wyobraźni zwiedzać opisywane przez autorów miejsca. Jeżeli zaliczacie się do tego grona, to książka, z którą dzisiaj przychodzę, nie jest dla Was. „Niezbędnik podróżnika”  jest kierowany do tych osób, które mogą sobie pozwolić na od dawna wyczekiwany urlop i najnowsza pozycja Beaty Pawlikowskiej ma im w tym pomóc.


poniedziałek, 24 lipca 2017

"Everest" Odd Harald Hauge


Znacie to uczucie, kiedy już sama okładka zachęca do sięgnięcia po dany tytuł? Powszechnie wiadomo, że nie powinno oceniać się książki po okładce, ale nie ukrywajmy, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a przecież książka nie potrafi mówić, na pierwszy rzut oka, nie wiemy, co w niej jest zawarte, nie zakochamy się w wypowiedzianych przez nią słowach. Dlatego też to okładka jest elementem, który niejednokrotnie decyduje o tym, czy dana pozycja zostanie przez nas przeczytana. Szata graficzna może jednak okazać się jedynie złudzeniem, które oszukuję odbiorcę, zachęca niczym złowieszcza bestia pod przykrywką pięknej otoczki.


czwartek, 20 lipca 2017

(spóźnione) Podsumowanie czerwca [ czerwiec 2017 ]

Po bardzo długim czasie niepisania podsumowań, w końcu doszłam do wniosku, że do tego wrócę. Szczególnie robię to dla siebie, aby wiedzieć,  jak mi to wszystko wychodzi. Przede wszystkim w czerwcu wróciłam do blogowania. W tym roku w maju
minęło pięć lat odkąd, założyłam bloga.


wtorek, 18 lipca 2017

Krucze zdobycze [ stos ]



Książki, które Wam
zaprezentuję w większości, są już zapewne przeczytane,
gdyż ten post będzie zamieszczony z opóźnieniem. Być może któraś z tych pozycji Was zainteresuję. Wszystkie spośród tych książek są egzemplarzami recenzyjnymi zarówno od Wydawnictwa
Novae Res, jak i Edipresse.

niedziela, 16 lipca 2017

"Pędzle w kieliszku" Patryk Beniamin Grabiec

Dzieciństwa nie powinniśmy wspominać źle. Dla wielu z nas był to czas pełen radości życia, gdyż wszystko nas cieszyło, bo było takie pierwsze, takie nowe. Beztroskie lata naszego życia z zasady mijają bardzo szybko, a to, co po nich zostaje towarzyszy nam przez całe dorosłe życie. I byłaby to dobra wiadomość, gdyby każdy z nas posiadał tylko te dobre wspomnienia. Często jest jednak zupełnie inaczej. Wielu z nas wychowało się pod presją rodziców, wielu z nas było molestowanych psychicznie przez ludzi, którzy powinni darzyć nas bezkresną miłością. Życie jest jednak brutalne i to nie prawda, że cierpienie dzielone jest po równo. Są tacy, których dotyczy ono w większym stopniu niż pozostałą część populacji.

środa, 12 lipca 2017

"Siódemka" Erica Spindler

Jeżeli wciąż nie wiecie jaką książkę przeczytać tego lata mam dla Was dobrą wiadomość. Do mnie „Siódemka” trafiła zupełnie przypadkowo, choć nie ukrywam, że od pierwszych zapowiedzi bardzo mnie zaciekawiła swoją fabułą, która dla mnie była czymś nowym, czymś, czego wcześniej nigdy nie miałam okazji poznać. W internecie krążą głównie negatywne opinie na temat „Siódemki” autorstwa Erici Spindler. Dziś rzucę nieco inne, bardziej pozytywne światło na wzbudzającą wiele kontrowersji powieść autorki.